Wkrótce do grupy kapitałowej Stalprofilu, dystrybutora wyrobów hutniczych, może dołączyć kolejna firma. - Złożyliśmy konkretną ofertę i czekamy na odpowiedź - mówi Jerzy Bernhard, prezes giełdowego przedsiębiorstwa. Jeśli właściciele spółki wyrażą zainteresowanie ofertą Stalprofilu, ten kupi 80 proc. udziałów.
Na razie w skład jego grupy kapitałowej wchodzi Izostal, producent rur stosowanych przy budowie sieci przesyłowych np. gazu i ropy. Firma, która może dołączyć do grupy, jest średniej wielkości wykonawcą tego typu sieci, a więc idealnym partnerem dla Izostalu. Zdaniem J. Bernharda, odpowiedzi można się spodziewać nawet w tym tygodniu. Zakupiony w zeszłym roku Izostal wymagał restrukturyzacji. Spółka, do której Stalprofil wystosował ofertę, też ma być "szybko naprawiona". - Pokazaliśmy, że potrafimy to robić - mówi prezes Bernhard. W II kwartale Izostal zwiększył obroty o 46 proc., do 20,7 mln zł, a zysk netto wzrósł dwukrotnie, do 914 tys. zł.
Popyt na wyroby hutnicze, który pojawił się po gorszych zimowych miesiącach 2006 r., pozytywnie wpłynął na skonsolidowane wyniki finansowe Stalprofilu. W II kwartale przychody wzrosły o 23 proc., do 137,4 mln zł. W porównaniu z II kwartałem 2005 r. zysk z działalności operacyjnej wzrósł o ponad 5 mln zł, do 9,4 mln zł. Grupa zarobiła na czysto 7,3 mln zł, wobec 4,4 mln zł rok wcześniej. Popyt na stal umożliwił osiąganie wyższych marż. Niekorzystne relacje kursowe uszczupliły jednak zysk netto (spółka miała 443 tys. zł straty na działalności finansowej). Na początku sierpnia Stalprofil zawarł z BRE Bankiem dużą umowę zabezpieczającą przed wahaniami kursów.
- Korzystna koniunktura utrzymuje się również w bieżącym kwartale, który wypadnie lepiej niż ubiegłoroczny - mówi J. Bernhard. Mimo dobrych wyników kurs Stalprofilu spadł w piątek o 4,6 proc., do 13,6 zł. Najwyraźniej inwestorzy postanowili zrealizować zyski. Od połowy czerwca papiery podrożały o prawie 40 proc., do rocznego maksimum 14,4 zł.