Inter Cars, największy na polskim rynku dystrybutor części zamiennych do samochodów i motocykli, liczy na większe zyski. W II kwartale 2006 r. firma osiągnęła 262 mln zł przychodów, a jej zysk netto wyniósł ponad 5,2 mln zł. Przed rokiem w tym samym okresie spółka miała 197 mln zł sprzedaży i zarobiła 3,5 mln zł netto. Zarząd twierdzi, że spółka w tym roku chce pokazać akcjonariuszom, że jest w stanie zarabiać. Ubiegły rok Inter Cars zakończył tylko z 0,5 mln zł zyskiem netto. To - zdaniem prezesa Krzysztofa Oleksowicza - efekt ubiegłorocznych inwestycji, które kosztowały spółkę ponad 8 mln zł. Na ten rok firma nie przewidziała tak dużych wydatków.

Zarząd spółki zakłada, że na koniec 2006 r. przychody wyniosą miliard złotych. Po dwóch kwartałach firma ma 471 mln zł przychodów.

Poprawy wyników dystrybutora części spodziewają się także analitycy. W niedawno opublikowanym raporcie CDM Pekao radzi akumulować walory spółki. Wcześniejsza rekomendacja brzmiała "redukuj". Zdaniem analityków, papiery Inter Carsu powinny kosztować niebawem około 29,4 zł. Tymczasem na wczorajszej sesji kurs spółki wzrósł o 10,8 proc., do 30,9 zł za akcję. - Spółka miała zdecydowanie gorszy ubiegły rok. Przeszacowano wzrost krajowego rynku części zamiennych, co od razu przełożyło się na zysk. W tym roku widać poprawę - mówi Sylwia Jaśkiewicz. Zdaniem giełdowych analityków, zysk netto Inter Carsu może w tym roku osiągnąć około 17,5 mln zł, za rok ma to już być ponad 28 mln zł.