W ciągu kilku tygodni ustalimy warunki kupna nowej spółki. W tym roku chcemy przejąć jeszcze jedną firmę. Obie pod względem przychodów są większe od grupy Rafako - mówi Mariusz Różacki, prezes raciborskiej spółki. W ubiegłym roku grupa kapitałowa Rafako miała 500 mln zł sprzedaży i 5 mln zł zysku netto.
Przedsiębiorstwo, które jako pierwsze zostało "namierzone" przez Rafako, ma siedzibę w Unii Europejskiej. Jest firmą stricte produkcyjną. Jak ustaliliśmy, Rafako chce dopiąć transakcję, nie czekając na pieniądze z planowej emisji akcji. Spółka może wziąć pożyczkę od banków i spłacić ją po ofercie. - Obie firmy, które są na naszym celowniku, mają potencjał produkcyjny i rynek. Liczy się czas. Musimy kupić je jak najszybciej. Przymiarki do transakcji trwały rok. Razem z tymi przedsiębiorstwami będziemy mieli największe moce wytwórcze w budowie kotłów energetycznych w Europie. To niezwykle istotne, ponieważ tylko firmy z zapleczem produkcyjnym mają szansę na zlecenia przy rozbudowie mocy energetycznych - mówi M. Różacki.
Produkcja zapewniona
Rafako ma w większości wypełniony portfel zamówień na kilka lat. Między innymi dostarczy kotły do niemieckich elektrowni Boxberg (670 MW), Moburg (dwa kotły, każdy 750 MW) oraz Valdsum (850 MW). Do tego należy doliczyć Bełchatów, dla którego Rafako dostarczy kocioł o mocy 833 MW. Jeżeli spółka będzie miała możliwość, to może partycypować w dostawach pięciu kotłów o mocy 1100 MW każdy do elektrowni Dattelm.
- Nie powinniśmy już przyjmować dużych zleceń. Uruchamiamy jednak rezerwy. Jesteśmy w trakcie wdrożenia dużych inwestycji, które zwiększą naszą produkcję. Mamy już stałą liczbę sprawdzonych kooperantów. Dzięki tym spółkom będziemy mogli zwiększyć przerób o blisko 100 proc. Do tego dojdą firmy, które chcemy przejąć - dodaje M. Różacki.