Reklama

Przychody Lotosu podskoczą, zysk wzrośnie symbolicznie

Prognozy finansowe na ten rok, przedstawione przez zarząd Grupy Lotos, najwyraźniej nie zachwyciły inwestorów. Akcje gdańskiego koncernu staniały o 2,14 proc. i na zamknięciu wczorajszej sesji na warszawskiej giełdzie kosztowały 54,9 zł

Publikacja: 06.09.2006 07:29

Skonsolidowane przychody pomorskiej spółki mają w tym roku znacząco wzrosnąć - prawie o 40 proc. Łączna sprzedaż grupy powinna się zamknąć kwotą 13,44 mld zł. Jednak za tym wzrostem nie idzie poprawa innych wyników. Skonsolidowane zyski Lotosu, zarówno operacyjny przed amortyzacją (EBIDTA), jak i netto, będą tylko nieznacznie wyższe niż rok temu. Czysty zarobek ma - według prognoz - wynieść 657 mln zł, podczas gdy w 2005 roku było to 648 mln zł (i to bez uwzględnienia nadwyżki wynikającej z różnicy między aktualnymi wycenami rafinerii południowych i Petrobalticu a ceną ich nabycia).

Katriny tym razem nie było

- Nasza prognoza jest wyważona - uważa Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos. Spadek wyniku finansowego tłumaczy obniżeniem się marż rafineryjnych. - Rok temu amerykańskie wybrzeże nawiedził huragan Katrina. Zamknięte zostały rafinerie w USA, co spowodowało, że marże rafineryjne były nieporównywalnie wyższe od tych, jakie mamy dzisiaj - przypomina. - Przy gorszych marżach wypracowujemy całkiem dobry wynik. Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę to, że sytuacja na rynku istotnie się zmienia, cena ropy spadła i według przewidywań analityków nadal będzie spadać - mówi Paweł Olechnowicz.

Dodajmy, że tegoroczne prognozy Lotosu powstały m.in. przy założeniu, że średnioroczny kurs USD do złotego wyniesie 3,21, a średnioroczna cena baryłki ropy naftowej Brent sięgnie 70,54 USD.

Coraz większy

Reklama
Reklama

kawałek "tortu"

Przedstawiona wczoraj projekcja Grupy Lotos dotyczy również wydobycia i przerobu ropy naftowej. Zgodnie z prognozą, koncern, za pośrednictwem spółki Petrobaltic, pozyska 262 tys. ton tego surowca (rok wcześniej było to 233 tys. ton). Przerób ropy wyniesie ponad 6,04 mln ton, a łączna sprzedaż ma wynieść 6,6 mln ton. Przypomnijmy, że w 2005 roku było to odpowiednio ok. 4,8 mln ton i ok. 5,7 mln ton. Gdańska spółka przewiduje również, że jeśli osiągnie takie wyniki, jej udział w krajowym rynku paliw sięgnie 25,7 proc. Oznaczałoby to wzrost o 2,9 punktu proc., ponieważ na koniec 2005 r. ten udział wynosił 22,8 proc.

Dodajmy jeszcze, że przed pięcioma laty Lotos - wówczas Rafineria Gdańska - kontrolował zaledwie 14 proc. krajowego "tortu" paliwowego.

Platforma wiertnicza

z Gdańska?

Paweł Olechnowicz przypomina też o odkrytych niedawno przez Petrobaltic dużych zasobach ropy naftowej w szelfie Morza Bałtyckiego. Chodzi o ponad 110 mln baryłek surowca. Prezes Lotosu chce, aby dokładne zdefiniowanie tych złóż nastąpiło jak najszybciej, ale do tego potrzebne są szczegółowe badania, których nie można wykonać bez platformy wiertniczej. Na razie Lotos zastanawia się, czy kupić gotową platformę, wypożyczyć czy też może zlecić jej budowę. W przypadku budowy nie można wykluczyć, że platforma powstanie w Polsce.

Reklama
Reklama

- Jeżeli będzie możliwość, aby taka platforma powstała w stoczni w Gdańsku, to będę za takim rozwiązaniem - zapewnia prezes Lotosu i dodaje, że według niego, nie ma tu żadnych technologicznych przeciwwskazań. Jest tylko kwestia know-how i tego, czy uda się pozyskać specjalistów, których duża część pracuje obecnie na Zachodzie. - Uważam, że analizę możliwości wybudowania platformy u nas, na Pomorzu, trzeba poważnie przeprowadzić - twierdzi Paweł Olechnowicz.

Przypomnijmy, że Grupa Lotos stara się także o możliwość eksploatacji morskiego szelfu należącego do Litwy i Łotwy. - Musimy mieć wstępne analizy geologiczne tych terenów - uważa szef pomorskiej spółki. - Pracujemy nad tym. Badamy dokumentację i jeśli to będzie wystarczające, podejmiemy decyzję o staraniu się o koncesje - mówi prezes Olechnowicz. Twierdzi jednocześnie, że choć zapewne duża część analiz będzie wykonana jeszcze w tym roku, konkretnych decyzji raczej nie należy się szybko spodziewać.Paweł Olechnowicz informuje, że w wyniku kontraktu podpisanego niedawno z Kuwait Petroleum Corporation do Gdańska być może jeszcze w tym roku przypłynie kolejny tankowiec z arabską ropą. Później transportów ma być jeszcze więcej. Uważa też za rozsądną koncepcję powiązania kapitałowego gdańskiego koncernu z firmą, z którą miałby on długoterminowe, czyli co najmniej 10-letnie kontrakty na handel ropą.

Komentarz

Andrzej Pasławski

dom maklerski PKO BP

Prognozy Grupy Lotos są pozytywną

Reklama
Reklama

informacją dla rynku

Przewidywane wyniki, jeśli nie uwzględniać jednorazowych zeszłorocznych transakcji, są nieco lepsze niż w 2005 roku. Spółka najwyraźniej chciała pokazać, że jest w stanie utrzymać rezultaty,

i to jest dobry sygnał dla rynku. Oceniam to jako informację pozytywną. Dlaczego kurs spadł? Najwyraźniej dla części akcjonariuszy porównanie wyników z ubiegłego roku z prognozami nie wypadło szczególnie efektownie. Trzeba też pamiętać, że Lotos nie jest spółką aż tak płynną, jak choćby Orlen.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama