Redan nie znalazł na razie inwestora gotowego kupić siedzibę jego firmy w Łodzi przy ulicy Aleksandrowskiej. - Spodziewamy się, że do końca listopada transakcja sprzedaży budynku zostanie zakończona - mówi Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu. Wcześniej zarząd spółki handlującej odzieżą w sieciach salonów Top Secret, Troll i Textilmarket liczył, że transakcję uda się przeprowadzić do końca września.
Pośpiech niewskazany
- Uznaliśmy, że pośpiech przy sprzedaży nie jest wskazany. Budynek, który oferujemy, ma bardzo wysoki standard. Na rynku łódzkim są tylko trzy takie nieruchomości, dlatego zainteresowanie naszą ofertą jest duże. Procedury związane ze sprzedażą obiektu o tak dużej wartości wymagają jednak czasu - twierdzi Piotr Kulawiński, prezes zarządu. Za nieruchomość Redan spodziewa się uzyskać co najmniej 22 mln zł. Firma nie będzie więcej z niej korzystała. Przeniosła się już do swojego starego lokalu przy ulicy Źniwnej w Łodzi.
Dlaczego sprzedaż siedziby jest taka ważna? W lipcu Redan zawarł z trzema bankami (BRE, Pekao oraz Millennium) porozumienie w sprawie restrukturyzacji prawie 87 mln zł zobowiązań. Zgodnie z jego treścią, do końca tego roku łódzka firma zobowiązała się spłacić 30 mln zł. Pozostałoby wówczas prawie 57 mln zł długów. - Taki poziom kredytowania zewnętrznego uważam za racjonalny przy naszej skali działania - twierdzi P. Kulawiński.
Pieniądze na spłatź długów