Na razie nie wiadomo, jakie były przyczyny ani jakie będą skutki czwartkowego pożaru w litewskiej rafinerii Możejki. Wszyscy: uczestnicy rynków, analitycy, menedżerowie i po-litycy gubią się w domysłach. W piątek wileńska giełda zawiesiła notowania Możejek.
Najwięcej z powodu pożaru może stracić Litwa. Nawet gdyby Orlen nie zrezygnował z kupna (a tego Litwini się obawiają), cena rafinerii zapewne istotnie spadnie. Ręce mogą zacierać Rosjanie, którzy krytykowali wybór Orlenu na inwestora dla Możejek, twierdząc, że lepszym partnerem byłby któryś z ich koncernów. A co pożar oznacza dla Orlenu?