O 5,4 proc., do22,13 zł wzrósł wczoraj kurs Novity, producenta włóknin (w trakcie sesji rósł nawet o 14,3 proc.). To najwyższy kurs w historii. - Cieszę się, że jest grono akcjonariuszy, którzy optymistycznie patrzą na rozwój spółki. Zakończyliśmy modernizację zakładu. Sytuacja systematycznie się poprawia. Poza tym, moim zdaniem, akcje firmy były niedoszacowane - komentuje Marek Górny, prezes Novity. Jego zdaniem, ostatnio nie wydarzyło się jednak nic istotnego, co mogłoby być przyczyną nagłego zainteresowania inwestorów spółką. Prezes Górny przyznaje, że firmie w większym stopniu przyglądają się fundusze inwestycyjne. - Ich analitycy częściej kontaktują się z nami - dodaje M. Górny. Nie był jednak w stanie powiedzieć, kto kupuje akcje spółki.
Na rynku spekuluje się, że może nimi być zainteresowany Krzysztof Moska. Jest on wiodącym akcjonariuszem giełdowego Lenteksu (ma ponad 13,2 proc. kapitału lublinieckiej spółki) wytwarzającego podobny produkt co Novita, czyli włókniny i wykładziny. Inwestor zaprzecza jednak tym pogłoskom. - Nie zamierzam kupować akcji Novity. Angażuję się w rozwój Lenteksu - twierdzi K. Moska. Czy mogłoby dojść do współpracy biznesowej obu spółek? Zarówno M. Górny, jak i K. Moska (jest szefem sprzedaży w Lenteksie) mówią, że dotychczas nie były prowadzone w tym zakresie żadne rozmowy i na razie nie są planowane.
Lentex twierdzi jednak, że nie jest w stanie zrealizować wszystkich zamówień. Część mógłby zlecić innym firmom. Novita mogłaby być tym zainteresowana. - Mamy dwie linie technologiczne, które pracują w ruchu ciągłym bez przestojów. Ale gdybyśmy pozyskali atrakcyjne zlecenie, istnieje możliwość jego realizacji - uważa M. Górny.