W sobotę, dzień po walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Stalexportu, rada nadzorcza spółki poinformowała o zawieszeniu Emila Wąsacza w obowiązkach prezesa zarządu (wzięła "pod uwagę jego aktualną sytuację osobistą"). Nadzorcy mieli rozmawiać o bieżących sprawach spółki, m.in. o opublikowanym niedawno raporcie Najwyższej Izby Kontroli o obsługiwanej przez Stalexport autostradzie A-4 Kraków-Katowice. Na posiedzeniu Emil Wąsacz przedstawił swoją sytuację i wnioskował o zawieszenie go w obowiązkach prezesa. Od 1 listopada do końca tego roku będzie pełnił jedynie funkcję dyrektora generalnego.

Przypomnijmy, że w zeszłym miesiącu prokuratura postawiła Emilowi Wąsaczowi zarzuty dotyczące jego działań sprzed kilku lat, kiedy pełnił funkcję ministra skarbu i prywatyzował Powszechny Zakład Ubezpieczeń - według śledczych chodzi o niedopełnienie obowiązków służbowych i działanie na niekorzyść Skarbu Państwa. Były minister skarbu wciąż musi się stawiać na przesłuchania (po wpłacie 100 tys. zł poręczenia majątkowego odzyskał jednak paszport).

Mimo że sprawa nie dotyczy Staleksportu spekulowano, że z powodu wrześniowych wydarzeń Emil Wąsacz straci posadę w firmie. Odwołania całego zarządu domagał się od dłuższego czasu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ma 11,4 proc. akcji spółki). Po zatrzymaniu prezesa, rada nadzorcza spotkała się dwa razy (w tym raz w trybie nadzwyczajnym, tydzień po incydencie), jednak nie podjęła żadnych decyzji. - Nie jesteśmy przyzwyczajeni do pochopnych działań i wyrzucania ludzi z pracy na podstawie doniesień medialnych - powiedział "Parkietowi" Galliano Di Marco, szef rady nadzorczej Stalexportu i przedstawiciel największego akcjonariusza spółki - Autostrade (ma 21,7 proc. akcji). Inwestor ma też czterech przedstawicieli w dziewięcioosobowej radzie nadzorczej.

Na razie Emil Wąsacz jest zawieszony. Czy to oznacza, że od nowego roku wróci do kierowania spółką? Według G. Di Marco, odwołanie prezesa byłoby poważnie rozważane, jeśli prokurator sporządził przeciwko niemu akt oskarżenia.

W okresie odsunięcia E. Wąsacza od kierowania Staleksportem, obowiązki prezesa spółki będzie pełnić Mieczysław Skołożyński, wiceprezes do spraw finansowych.