O ponad 10,4 proc. staniały akcje Firmy Oponiarskiej Dębica. Wczoraj na koniec dnia kosztowały 78,5 zł. Powód? Informacje firmy o zmniejszeniu zamówień na opony standardowe przez Goodyear Tire Rubber - głównego akcjonariusza spółki (amerykański koncern ma 59,87 proc. kapitału Dębicy) i jej największego klienta. Około 70 proc. sprzedaży polskiego przedsiębiorstwa trafiało głównie na rynki europejskie.
A miało być tak pięknie
Goodyear Tire Rubber Company w ubiegły piątek postanowił ograniczyć w czwartym kwartale 2006 r. zakup opon do samochodów osobowych z indeksem S i T (to opony, dla których dopuszczalna prędkość maksymalna wynosi 180 i 190 km/h). Produkcja opon do samochodów osobowych zmniejszy się w Dębicy o 15 proc. Przedstawiciele Goodyera tę decyzję tłumaczą spadkiem zapotrzebowania na opony S, T w krajach Europy Zachodniej i Wschodniej. Rośnie natomiast popyt na ogumienie z najwyższej półki (high performance), czyli z indeksami dopuszczającymi jazdę z prędkością powyżej 200 km/h. - Spółka zwiększy inwestycje oraz przyspieszy proces zmian w zakresie rozwoju produkcji opon typu high performance - przyznaje Zdzisław Chabowski, prezes Dębicy. Szefowie spółki oszacowali, że w 2006 r. zysk netto będzie mniejszy o około 10 mln zł.
Rynek rośnie, Dębica - nie
Kilka tygodni temu analitycy DM BZ WBK zakładali, że przedsiębiorstwo w tym roku może zarobić na czysto ponad 70 mln zł. Teraz może być to ok. 60 mln zł.