Spolana, choć przechodzi właśnie z rąk do rąk, nadal pozostaje w grupie Orlenu. Zarówno sprzedający - czeski holding Unipetrol - jak i kupujący - włocławski Anwil - są kontrolowane przez płocki koncern.
Cena niższa od rynkowej...
Anwil, zgodnie z podpisaną w piątek umową, zapłaci za 81,78 proc. akcji Spolany nieco ponad 640,38 mln czeskich koron (ok. 87,67 mln zł). Kupujący zobowiązał się również do finansowania restrukturyzacji czeskiej spółki, poprzez spłacenie jej długu wobec Unipetrolu. Na tę transakcję ma wydać 660 mln koron (90 mln zł).
- Jeszcze kilka miesięcy temu spodziewaliśmy się, że cena sięgnie 1,4 mld koron, okazało się, że jest o 100 mln niższa - powiedział "Parkietowi" Jan Prochazka, analityk z praskiego biura maklerskiego Cyrrus.
Suma, jaką Anwil zapłaci za cały przejmowany pakiet Spolany, daje - w przeliczeniu na jedną akcję - cenę ok. 104,4 korony. To znacznie mniej niż rynkowa wartość tych papierów. W czwartek na zamknięciu praskiej giełdy kurs Spolany wynosił blisko 167 koron. Informacja o transakcji Unipetrolu z Anwilem spowodowała gwałtowny spadek ceny do 151 koron (prawie o 10 proc.). Ostatecznie spółka zakończyła dzień na poziomie 150 koron.