Rafineria Możejki, którą przejmuje płocki Orlen, zwiększa sprzedaż na Ukrainie. Eksport litewskich produktów ropopochodnych na tamtejszy rynek może wzrosnąć w tym roku do 190 tys. ton. Byłoby to nawet o 30 proc. więcej, niż Możejki sprzedały Ukraińcom w 2005 roku. - To będzie rekordowy rok od początku naszej obecności na tamtejszym rynku - powiedział agencji prasowej Interfax-Ukraina Igor Majstrienko, szef kijowskiego przedstawicielstwa Możejek. Według niego, niedawny pożar w litewskiej rafinerii nie będzie miał żadnego wpływu na eksport na Ukrainę. - Nie zostawimy ukraińskiego rynku bez paliwa, można nawet powiedzieć, że odbędzie się to kosztem innych państw - stwierdził I. Majstrienko.
Ukraińskie rafinerie wciąż nie zaspokajają popytu na własnym rynku i dlatego udział importu produktów ropopochodnych jest znaczny. To dla grupy Orlenu szansa na zaistnienie na zupełnie nowym rynku, a jednocześnie swego rodzaju zagrożenie dla obecnych na Ukrainie koncernów rosyjskich.