PKN Orlen zażądał od Jukosu wypłaty 2,9 miliardów rubli (112 mln USD) kary umownej, gdyż ten nie wywiązał się z kontraktu zakładającego dostawy ropy dla polskiego koncernu. Petroval, zarejestrowana w Szwajcarii spółka zależna byłego potentata paliwowego, zobowiązała się sprzedawać surowiec Orlenowi do 2009 r. W styczniu ub.r. szwajcarska firma wstrzymała realizację kontraktu, a Jukos z kolei odpowiadał za realizację umowy. Sprawę ma rozstrzygnąć 16 listopada moskiewski sąd arbitrażowy.
Obok Polaków nowe roszczenia wobec Jukosu złożyło osiem podmiotów, a ich wartość to aż 320 mld rubli, czyli 12,3 mld USD. Największy z nich to rosyjski urząd skarbowy, który zażądał od Jukosu 80,5 mld rubli. Łącznie ze zgłaszanymi wcześniej, roszczenia skarbówki wynoszą prawie 400 mld rubli.
Ta suma okazała się gwoździem do trumny rosyjskiego koncernu. Według wyliczeń Eduarda Rebguna, syndyka masy upadłościowej Jukosu, dług spółki znacząco przewyższa jej rynkową wartość. Wskutek tego na początku sierpnia moskiewski sąd ogłosił Jukos bankrutem. Obecnie kredytodawcy spółki chcą odzyskać aż 34 mld USD. Majątek rosyjskiego koncernu na początku przyszłego roku będzie wystawiony na sprzedaż. Atrakcyjne aktywa bankrutującej spółki zamierzają przejąć rosyjscy paliwowi giganci Rosnieft i Gazprom, kontrolowani przez państwo. Ten pierwszy, żeby sfinansować zakupy, chce zaciągnąć w zachodnich bankach kredyt 24,5 mld dolarów, co jest największą pożyczką w historii Rosji. Pieniądze Rosnieft zamierza przeznaczyć również na akwizycje w Europie, gdzie w kręgu zainteresowania koncernu jest m.in. rafineria w Możejkach.
Apetyt na majątek Jukosu, jak informuje włoska prasa, ma również koncern Eni. Potentat z Włoch interesuje się spółką Arktikgaz, wydobywczą jednostką Jukosu. Eni planuje rozszerzyć wpływy w Rosji i zamierza wykupić pakiet akcji gazowego koncernu Nowatek, które należą do Gazpromu.
Bloomberg, "Wiedomosti"