Wczoraj PKN Orlen podpisał długo oczekiwane umowy kredytowe na finansowanie przejęcia litewskich Możejek. Spółka zagwarantowała sobie 1,6 mld euro.
Pierwszą część finansowania stanowi pięcioletni kredyt odnawialny na 800 mln euro. Udzieliło go konsorcjum ośmiu instytucji finansowych: Bank Handlowy, ABN AMRO, The Bank of Tokyo-Mitsubishi UFJ, BNP Paribas, ING Bank (z ING Bankiem Śląskim), KBC Bank (z Kredyt Bankiem), Societe Generale, UniCredit Group. - Oprocentowanie pożyczki jest tajemnicą handlową. Mogę jednak powiedzieć, że warunki są bardzo zbliżone do podobnego kredytu z grudnia 2005 roku. Podpisana umowa ma dwie opcje rocznego przedłużenia, co zapewni nam dogodne rozplanowanie spłaty - mówi Paweł Szymański, członek zarządu ds. finansowych.
Druga umowa związana jest z rocznym kredytem pomostowym, także na 800 mln euro. Pożyczki udzielą te same podmioty z wyjątkiem grupy KBC i Bank of Tokyo. - Dzięki niej mamy czas na spokojne przygotowanie się do emisji euroobligacji. Operację tę przeprowadzimy prawdopodobnie w pierwszej połowie 2007 roku - dodaje P. Szymański.
Zgodnie z planami spółki, zapadalność papierów dłużnych wyniesie 7-10 lat. Orlen nie wykluczył, że wielkość emisji przekroczy 800 mln euro, jeśli koniunktura będzie sprzyjająca.
Firma, razem z posiadanymi środkami własnymi i nie wykorzystanymi liniami kredytowymi, ma zapewnione pieniądze na zakup Możejek. Finalizację umowy zapowiedziano na 15 grudnia br. - Zakup Możejek ograniczy nasz apetyt do nowych transakcji. Teraz skupimy się na integracji obu firm, co może potrwać ok. 6-9 miesięcy - odpowiada członek zarządu.