"Zarząd Telekomunikacji Polskiej rozpoczął dziś konsultacje ze związkami zawodowymi na temat Umowy Społecznej na lata 2007-2009. Umowa jest ofertą Zarządu TP całościowego podejścia do zgłaszanych przez związki zawodowe i pracowników postulatów, na które składają się: wypracowanie długoletniej polityki zatrudnienia w TP oraz skutecznych programów alokacyjnych dla różnych grup zawodowych; stworzenie możliwości regularnych podwyżek wynagrodzeń; określenie miejsca i roli mobilności wewnętrznej, rekrutacji i outsourcingu w polityce zatrudnienia firmy; umożliwienie długoletnim pracownikom firmy, którzy nie mogą dostosować profilu zawodowego do zmieniających się potrzeb rynkowych odejścia z firmy za godziwą rekompensatą"- czytamy w komunikacie TP SA.
Telekomunikacja Polska podała, że zmniejszenie zatrudnienia w ciągu najbliższych 3 lat będzie realizowane głównie poprzez program odejść dobrowolnych, którego szczegółowe warunki będą konsultowane w najbliższych tygodniach z Radą Pracowników i związkami zawodowymi.
"Planowane zawarcie Umowy Społecznej - a także stworzenie możliwości odejść dobrowolnych, jest reakcją TP na spadające przychody z telefonii stacjonarnej i zaostrzającą się konkurencję w ślad za dalszą liberalizacją rynku usług telekomunikacyjnych. Prowadzony aktualnie program wdrażania nowych usług przy równoczesnym cięciu zbędnych kosztów może nie wystarczyć dla skompensowania dotkliwych dla TP zjawisk w otoczeniu zewnętrznym" - poinformowała TP SA.
"Rozpoczynamy rozmowy w najlepszym momencie do prowadzenia rzeczowych konsultacji z partnerem społecznym. Firma jest w dobrej kondycji finansowej, co pozwala działać z odpowiednim wyprzedzeniem, zaplanować działania na kilka lat naprzód i zaproponować odchodzącym pracownikom korzystne warunki odejścia, łagodzące skutki utraty pracy, a pozostałym stabilne perspektywy rozwoju" - powiedział Jacek Kałłaur, członek zarządu ds. zasobów ludzkich, cytowany w komunikacie.
TP SA podała, że w 2006 roku zgodnie z zapowiedziami w spółce nie było zwolnień grupowych. Według TP udało się ich uniknąć dzięki programowi przemieszczeń pracowniczych.