Tomasz Sielicki, prezydent i akcjonariusz grupy ComputerLand, potwierdził nasze sobotnie doniesienia, że wynajęta firma konsultingowa, po publikacji wyników za I półrocze (w połowie sierpnia), badała opinie udziałowców spółki na temat planowanego połączenia z Ema-ksem. - Nie robiliśmy specjalnej ankiety dotyczącej składu zarządu. Część rozmówców rzeczywiście poruszyła wątek - przyznał Sielicki.
Jak pisaliśmy, duża czźść inwestorów finansowych sugerowała zmianź prezesa. Obecnie funkcję tę pełni Michał Danielewski. - Nie jest prawdą, że lekceważymy sygnały płynące od naszych udziałowców - zapewnił T. Sielicki. Jego zdaniem, postulaty inwestorów pojawiły się w związku z bardzo słabymi wynikami ComputerLandu w pierwszych sześciu miesiącach roku. Spółka zakończyła I półrocze stratą netto wynoszącą prawie 13,9 mln zł. Rok wcześniej zysk sięgał blisko 4 mln zł. - Naturalną rzeczą w takiej sytuacji jest, że rozgoryczenie inwestorów skupia się na osobach, które z racji zajmowanego stanowiska odpowiadają za złą sytuację firmy - ocenił T. Sielicki. Przyznał, że sam jako jeden z największych akcjonariuszy spółki (kontroluje 7,51 proc. kapitału) był bardzo zawiedziony sprawozdaniem finansowym za I półrocze, które publikowane było w połowie sierpnia. - Pracując intensywnie nad fuzją z Emaksem, zaniedbaliśmy bieżące sprawy, co mogło się odbić czkawką w przypadku wyników - tłumaczył.
T. Sielicki zgodził się również z opinią, że firma powinna w inny sposób zakomunikować inwestorom, że na potrzeby łączenia się z Emaksem wyemituje 1 mln nowych akcji w ramach kapitału docelowego. Pretensje, że sprawa nie została przedyskutowana na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, wyrażali najważniejsi inwestorzy finansowi, m.in. OFE Commercial Union, który ma 8,15 proc. akcji. - Nie chodziło o zasadność rozwadniania kapitału, bo projekt zapewne i tak spotkałby się z akceptacją udziałowców, ale o fakt, że od razu po informacji o umowie nie spotkaliśmy siź z akcjonariuszami, żeby przekazać jej wszystkie szczegóły - wskazał przedstawiciel ComputerLandu. - Decyzja o emisji była podjźta w ścisłej współpracy z radą nadzorczą, w której zasiadają przedstawiciele najwiźkszych akcjonariuszy - podsumował wątek T. Sielicki.
- Połączenie z Emaksem jest dla nas wielką szansą. Znamy pozytywne stanowisko akcjonariuszy w tej kwestii a także w sprawie ludzi, którzy bźdą zarządzać nową spółką. Co do wyników finansowych, to II półrocze, tak jak zapowiadaliśmy, będzie już znacznie lepsze - mówił T. Sielicki. Podtrzymał prognozy, że zysk netto wyniesie w tym okresie 20 mln zł.
Zwrócił uwagę na ostatni wzrost kursu akcji. Przez kilka sesji papiery ComputerLandu podrożały z 96 zł do 104,8 zł w poniedziałek. W tym okresie firma przedstawiła szczegóły dotyczące fuzji. Inwestorzy mogli zapoznać się z wyliczeniami dotyczącymi korzyści z przychodów i kosztów. - Zmiana kursu wskazuje, że udziałowcy w pełni akceptują nasze decyzje, a wątki personalne w tej sytuacji przestają mieć znaczenie i schodzą na dalszy plan - zakończył T. Sielicki.