Początek przyszłego roku będzie bardzo ważny dla branży telekomunikacyjnej. Nie dość, że działalność rozpocznie czwarty operator komórkowy (P4), to ponownie wystartuje przetargowa batalia o częstotliwości, które pozwolą wejść na ten rynek piątej firmie. Jak zapewnia Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, podległy jej organ jest już gotowy do rozpisania nowego przetargu na częstotliwość 1800 MHz.
Pięciu powalczy o komórki
- Jak tylko wejdzie w życie nowelizacja prawa telekomunikacyjnego, którą w piątek przyjął Sejm (wyjaśnia ona detale sprzedaży częstotliwości), rozpocznę przetarg na pasmo 1800 MHz - mówi w rozmowie z "Parkietem" A. Streżyńska. - Możliwe, że nowelą jeszcze w grudniu zajmie się Senat. Wtedy wejdzie ona w życie pod koniec stycznia - dodaje prezes UKE. To oznacza, że procedura przetargowa rozpocznie się na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku.
Regulator rynku telekomunikacyjnego już dwukrotnie usiłował sprzedać to pasmo. W pierwszym konkursie nikt nie wygrał, bo startujący zaoferowali za mało pieniędzy. Natomiast w drugim zwycięzcą została spółka Telekomunikacja Kolejowa, wchodząca w skład Grupy PKP. Nie minął jednak miesiąc i firma ogłosiła, że rezygnuje z zagospodarowania tego pasma. Na tej decyzji zaważyła m.in. zbyt wysoka cena, jaką firma zaoferowała za częstotliwości (510 mln zł), oraz brak pieniędzy na budowę sieci.
Ze złożonych w UKE wniosków o rezerwację częstotliwości wynika, że zainteresowanych tym pasmem jest pięć firm. Oprócz trzech już działających operatorów komórkowych (na pewno o częstotliwości będzie walczył PTK Centertel, operator sieci Orange, bo ma ich mniej niż konkurenci) wnioski złożyły Telekomunikacja Kolejowa oraz - o czym pisaliśmy w lipcu - Centernet, kontrolowany przez Romana Karkosika.