O ponad 22 proc. wzrósł kurs akcji Relpolu, od kiedy Piotr Wiaderek poinformował, że ma 6,88 proc. jego walorów. Nowy akcjonariusz producenta przekaźników, który ujawnił się na początku grudnia, znany jest głównie z inwestycji w Ponar Wadowice. Razem z żoną kontroluje blisko 25 proc. akcji tej spółki i jest przewodniczącym jej rady nadzorczej.

Skąd zainteresowanie kolejną giełdową firmą? - Uważam, że Relpol to dobrze zarządzane przedsiębiorstwo z perspektywami. Widzę pewną platformę współpracy pomiędzy nim a Ponarem Wadowice, także za granicą. O szczegółach trudno teraz mówić. Wiele zależy od najbliższego spotkania (jeszcze w tym tygodniu - przyp. red.) z prezesem Relpolu. Na razie chciałbym zapoznać się ze strategią firmy na najbliższe lata - odpowiada P. Wiaderek. W gronie największych udziałowców Relpolu są zarówno instytucje finansowe (OFE Skarbiec, TFI Skarbiec, CU), jak i osoby fizyczne (Leszek Jędrzejewski, Bogumił Piontek). Łącznie posiadają około 55 proc. akcji. Czy Piotr Wiaderek rozważa dokupienie walorów? - To, czy zwiększę zaangażowanie w Relpolu, jest uzależnione od efektów najbliższej rozmowy z zarządem tej spółki - wyjaśnia inwestor.

Inwestorzy giełdowi "spekulują", że Piotr Wiaderek współpracuje z Romanem Karkosikiem, kontrolującym m.in. grupę Boryszew i Leszkiem Jędrzejewskim, większościowym właścicielem Kopeksu. - Na rynku jest zbyt duży szum informacyjny. Nie chcę komentować plotek - odpowiada P. Wiaderek. Wczoraj rynek wycenił jeden walor Relpolu na 107,4 zł. Kurs spadł o 3,1 proc.