Wraca pomysł utworzenia Krajowego Operatora Telekomunikacyjnego, lansowany przez niemal każde ugrupowanie rządzące. - W styczniu powstanie w resorcie grupa robocza, która będzie miała za zadanie opracować taki projekt - powiedział dziennikarzom (przy okazji giełdowego debiutu państwowego kolportera - Ruchu) Ireneusz Dąbrowski, wiceminister skarbu. Jego zdaniem, w skład KOT mogą wejść takie firmy, jak: Exatel, jego spółka zależna Niezależny Operator Międzystrefowy oraz "elementy" Telekomunikacji Kolejowej.
Ze słów wiceministra wynikało, że resort raczej nie myśli o włączeniu w ten organizm Telefonii Dialog. Zgodnie ze strategią KGHM (Skarb Państwa ma ponad 44 proc. akcji potentata miedziowego), bezpośredniego właściciela Dialogu, ten operator ma trafić na warszawską giełdę. Zarząd firmy telekomunikacyjnej otrzymał zadanie zwiększenia skali działalności, zarówno poprzez inwestycje w nowe usługi, jak i przejęcia. - Obecnie jest dobry moment na wprowadzenie Telefonii Dialog na Giełdę Papierów Wartościowych - przyznał Ireneusz Dąbrowski.
KGHM jest też akcjonariuszem Polkomtela, operatora sieci Plus GSM. Według wiceministra, nie jest wykluczone, że Polkomtel też trafi do KOT. - Moim zdaniem, najpierw powinno się zbudować operatora stacjonarnego, oczywiście świadczącego także usługi dostępu do internetu, a dopiero potem przeanalizować, czy byłyby jakieś korzyści z połączenia z Polkomtelem - mówił. Odniósł się także do sporu akcjonariuszy Polkomtela. Vodafone skierował do Trybunału Arbitrażowego sprawę oferty sprzedaży akcji operatora sieci Plus GSM, którą pozostałym akcjonariuszom złożył duński TDC. Brytyjczycy twierdzą, że stało się to z naruszeniem statutu Polkomtela. - Spodziewam się porozumienia na początku 2007 r. - powiedział I. Dąbrowski.
Do niedawna resort rozważał zakup od Telekomunikacji Polskiej udziałów firmy TP EmiTel, właściciela nadajników telekomunikacyjnych. Prasa spekulowała, że EmiTel także wejdzie w skład KOT. - Wydaje się, że przy sprawnym działaniu pani Streżyńskiej (prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej - red.) kupowanie udziałów TP EmiTela nie będzie konieczne - ocenił wiceminister.