Przedświąteczne nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Compu nie podjęło decyzji w sprawie emisji akcji aportowych, które mają trafić do Prokomu w zamian za udziały w spółce Safe Computing. Dodatkowo Comp ma nabyć prawa do aktywów kryptograficznych należących do Prokomu. Spotkanie akcjonariuszy, które miało zadecydować o podwyższeniu kapitału, zostało już po raz drugi przerwane - tym razem do 10 stycznia.
Konfliktu nie ma
- Projekt ogłoszenia przerwy w obradach znalazł poparcie wszystkich akcjonariuszy obecnych na walnym zgromadzeniu. To świadczy o tym, że nie ma żadnych różnic w sprawie zacieśnienia związków z Prokomem - powiedział Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej Compu. Głównym udziałowcem warszawskiej spółki jest prezes Jacek Papaj, kontrolujący 43,61 proc. kapitału. Do Prokomu należy 20,11 proc. papierów. Po objęciu nowych akcji zaangażowanie firmy kontrolowanej przez Ryszarda Krauzego wzrośnie do 40,1 proc.
R. Tomaszewski zaprzeczył, że przerwy w spotkaniach są ogłaszane, żeby renegocjować warunki, na których Prokom obejmie nową emisję akcji. Gdyńska firma zapłaci za 555 tys. walorów po 80 zł. W środę akcje Compu kosztowały 72 zł.
Według naszego rozmówcy powodem, dla którego akcjonariusze spotkają się po raz kolejny za dwa tygodnie, jest umożliwienie im zapoznania się z nową strategią grupy Comp dla przejmowanej spółki Computer Service Support (CSS). Formalnie firmą, która docelowo nabędzie jedną trzecią akcji CSS, jest powiązany z Compem Novitus. Na razie, w pierwszym etapie, nowosądecka spółka kupiła 10 proc. papierów CSS. - Dołączenie nowej spółki do naszej grupy jest ważnym wydarzeniem. Chcielibyśmy, żeby udziałowcy, zanim podejmą decyzję w innej, równie strategicznej dla nas sprawie, znali strategię dla CSS - tłumaczył przedstawiciel Compu.