24 stycznia załoga KGHM Polska Miedź otrzyma dodatkową premię w wysokości 90 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia. Ze wstępnych szacunków wynika, że wypłata nagrody za ubiegły rok dla 17,5 tys. pracowników będzie kosztować spółkę około 80 mln zł. To tylko zaliczka, resztę około 120 mln zł nagrody z zysku koncern miedziowy wypłaci załodze dwa tygodnie po podsumowaniu roku przez walne zgromadzenie akcjonariuszy. To wynegocjowana przez zarząd z reprezentatami załogi zmiana zasad wypłacania nagród z zysków, które są częścią zakładowego układu zbiorowego pracy. - Uzależnienie wysokości nagród od wyników jest ważnym elementem porządkowania systemu wynagrodzeń i ich powiązania z sytuacją ekonomiczną - uważa prezes KGHM Krzysztof Skóra.

Zgodnie z nowymi zasadami, od tego roku KGHM będzie wypłacać nagrodę o równowartości 3 proc. rocznego wynagrodzenia pracowników, jeżeli zysk spółki wyniesie do 100 mln zł. Jeśli firma zarobi od 100 do 200 mln zł, roczna nagroda wyniesie 6 proc. wynagrodzenia. Stawka wzrośnie do 8,5 proc., gdy zysk netto koncernu zmieści się w przedziale 200-500 mln zł, a następnie do 10 proc., jeżeli wyniesie od 500 mln do 1 mld zł. Za każde kolejne 100 mln zł zarobku (powyżej 1 mld zł) nagroda dla załogi wzrośnie o dodatkowe 0,5 proc.

- Nie są jeszcze znane szczegóły, jednak moje wstępne szacunki zakładają, że przy 2,5 mld zł zysku netto za ubiegły rok bonus dla pracowników kosztowałby spółkę około 200 mln zł - mówi Flawiusz Pawluk, analityk DM BWZ WBK. Dodaje, że nowe zasady wypłaty nagród dla załogi raczej nie spowodują spadku wydatków KGHM na ten cel. - Porozumienie to kompromis. Zarząd nie będzie musiał podejmować trudnych negocjacji ze związkami, gdy pogorszy się koniunktura. Z drugiej strony przy obecnych wynikach załoga na pewno nie straci - ocenia analityk.