Grupa Lotos chce powiększyć swoją sieć o 40-50 stacji benzynowych. 5-10 z nich zamierza wybudować sama spółka, reszta zostanie pozyskana w ramach umów partnerskich. - W 2007 r. około 100 mln zł przeznaczymy na rozwój sieci detalicznej w Polsce. Chcemy zwiększyć nasz udział w sprzedaży paliw na stacjach o 0,5-1 procent - stwierdził Jarosław Kryński, wiceprezes ds. handlu Grupy Lotos. Adam Lowe, prezes Lotos Paliwa, dodał, że jeżeli pojawi się okazja do przejęcia kilku obiektów, to spółka z niej skorzysta. W 2006 r. Lotos kupił 12 stacji Slovnaftu i 39 placówek koncernu Esso. Obie firmy wycofały się z Polski.

Obecnie udział firmy w krajowym detalicznym rynku paliw jest szacowany na 7,3-7,5 proc. Celem strategicznym grupy jest osiągnięcie ok. 10-proc. udziału w rynku do 2012 r. Na koniec ubiegłego roku sieć Lotosu tworzyło prawie 400 stacji benzynowych. Nieco ponad 130 z nich to placówki własne, reszta to stacje patronackie i partnerskie. Firma chce, aby w 2010 r. jej sieć tworzyło około 380 stacji własnych i partnerskich. - Dążymy do wygaszania grupy stacji patronackich - przyznał Marcin Zachowicz, rzecznik grupy. Zwiększony udział w rynku, przy mniejszej liczbie placówek w sieci, spółka zamierza osiągnąć poprzez zwiększenie efektywności sprzedaży. Jedna stacja Lotosu sprzedaje średnio około 7,5-8 tys. litrów paliw dziennie. Docelowo współczynnik ten ma wzrosnąć do 10 tys. litrów dziennie.

Reuters