Rafako, specjalizujące się w produkcji kotłów energetycznych, przystąpi w tym roku do realizacji zleceń na rzecz największych niemieckich elektrowni. Spółka jeszcze w pierwszej połowie 2006 r. podpisała kontrakt z Hitachi Power Europe na produkcję części ciśnieniowych dla bloków energetycznych w Elektrowni Boxberg i Walsum. Zlecenia, o wartości 12 mln euro i 7,67 mln euro, były uzależnione od realizacji umów Hitachi Power Europe z właścicielami elektrowni. W środę raciborska spółka poinformowała o wejściu w życie obu kontraktów. Wartość umowy z Boxbergiem zwiększyła się do 17,8 mln euro, a kontrakt w Walsum zapewni ostatecznie 8,3 mln euro.
- Rynek niemiecki to w tej chwili największy plac budowy. Zamierzamy brać aktywny udział w tych inwestycjach. Zauważamy ponadto rosnącą rentowność zleceń - mówi Mariusz Różacki, prezes Rafako. Dodaje, że w dłuższym terminie należy się spodziewać intratnych kontraktów z rynku brytyjskiego i włoskiego.
Producent kotłów przygotowuje się do emisji akcji z prawem poboru na przełomie I i II kwartału. NWZA będzie głosować nad podwyższeniem kapitału 23 stycznia. Rafako zamierza sprzedać do 52,2 mln akcji serii I. Zgodnie z propozycją zarządu, dniem ustalenia prawa poboru ma być 23 lutego.Czy znana jest już cena nowych akcji? - Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. Należy się spodziewać pewnego dyskonta wobec bieżącej ceny rynkowej. Wartość walorów ustalimy na styczniowym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy - mówi Mariusz Różacki. W czwartek kurs Rafako wzrósł o 2,2 proc., do 38,94 zł.
Pieniądze z emisji trafią na przejęcia innych firm i inwestycje w park maszynowy. - Rozmowy z potencjalnymi podmiotami wciąż trwają. Fakt, że planujemy podwyższenie kapitału, może wskazywać, że spodziewamy się konkretnych transakcji - twierdzi prezes. Nieoficjalnie wiadomo, że spółka planuje przejęcia zagranicznych firm wykonawczych z własną siłą roboczą.
- To będzie dla nas dobry rok. Mamy pełen portfel zamówień i działamy na rynku skazanym na duże inwestycje - odpowiada Mariusz Różacki, pytany o perspektywy raciborskiej spółki w 2007 roku. Jego zdaniem, "dobry klimat" w energetyce utrzyma się w najgorszym razie co najmniej 5-10 lat.