Decyzja UKE dotyczyła głównie stawek za rozpoczynanie połączeń w sieci TP SA uiszczanych przez operatorów alternatywnych. Natomiast KE zakwestionowała definicję tych rynków, uznając, że nie powinna ona obejmować dostępu dla sieci dla potrzeb szerokopasmowego dostępu do internetu.
"Naszym zdaniem, jeżeli na przykład usługa neostrady jest świadczona na łączach telefonicznych, to mamy prawo sprawdzić, jakie są realne koszty świadczenia tej usługi. Gdyby Komisja Europejska zgodziła się z naszą argumentacją, to cenniki usług dostępu do internetu musiałyby trafiać automatycznie do zatwierdzenia przez nas z odpowiednim uzasadnieniem" - powiedział agencji ISB Jacek Strzałkowski, rzecznik UKE.
"Kara za utrzymanie łącza przy neostradzie zostanie nałożona. Narusza ona w kilku punktach prawo telekomunikacyjne. Niejasne są kryteria ustalenia ceny za utrzymanie łącza" - dodał.
Prezes UKE Anna Streżyńska mówiła na początku stycznia agencji ISB, że za zbyt wygórowaną opłatę za utrzymanie łącza przy usłudze dostępu do internetu - neostrada tp rozdzielonej od abonamentu telefonicznego nałoży na TP SA karę w maksymalnej przewidzianej prawnie wysokości 3% przychodów TP SA. W 2005 roku jednostkowe przychody TP SA wyniosły 12,2 mld zł, zatem 3% tej kwoty to 366 mln zł.
TP SA ogłosiła w połowie grudnia, że opłata za utrzymanie łącza przy usłudze szerokopasmowego dostępu do internetu - neostradzie tp - wyniesie 30 zł netto.