Wczoraj w czasie sesji akcje Biotonu kosztowały tylko 1,97 zł. Kurs był najniższy od połowy września, co wobec rekordu z 13 listopada (3,19 zł) oznaczało spadek o prawie 40 proc. Po południu notowania producenta insuliny nieco odbiły i na koniec sesji za walory płacono po 2 zł (kurs spadł o 3,4 proc.). Notowaniom towarzyszyły wysokie obroty - przekroczyły 175 mln zł.
Nie po raz pierwszy cena papierów biotechnologicznej spółki gwałtownie zniżkuje, choć zdarzały się też niespodziewane wzrosty. Ponad 40 proc. akcji spółki znajduje się w wolnym obrocie, w tym większość w posiadaniu drobnych inwestorów, którzy reagują nerwowo na doniesienia z rynku i samej firmy. Analitycy twierdzą jednak, że wkrótce należy spodziewać się większego zaangażowania w spółkę instytucji finansowych, które mają długoterminowe plany inwestycyjne.
Ważne wyniki IV kwartału
Tym razem jednak żadna istotna informacja się nie pojawiła. - Najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem spadku jest zbliżający się termin publikacji wyników finansowych za czwarty kwartał - uważa Przemysław Sawala-Uryasz, analityk UniCredit CA IB. Według nieoficjalnych prognoz zarządu, Bioton miał w 2006 roku uzyskać 90 mln zł zysku netto. Jednak szacując ostateczny wynik prezes Adam Wilczęga zakładał korzystniejszy kurs dolara amerykańskiego w ostatnich trzech miesiącach, w okolicach 3,15 zł. Producent insuliny istotną część sprzedaży rozlicza właśnie w tej walucie. Tymczasem średni kurs dolara w ostatnim kwartale ub.r. nie przekroczył 3 zł. Dla ostatecznego wyniku istotny jest również kurs euro, choć w tym przypadku im niższy, tym korzystniejszy. Bioton reguluje bowiem płatności za część zakupów płacąc unijnymi pieniędzmi.
Po trzech kwartałach ub.r. spółka miała ponad 67 mln zł skonsolidowanego zysku netto przy przychodach przekraczających 150 mln zł.