Zdaniem analityków, równoległe notowanie Warimpeksu na giełdzie w Warszawie (akcje zadebiutują na GPW w najbliższy poniedziałek) istotnie poprawi płynność walorów dewelopera. Niewykluczone że obroty na warszawskim rynku przewyższą wartość handlu akcjami spółki na parkiecie w Wiedniu, mimo że polskim inwestorom przydzielono "zaledwie" 1/3 z 10 mln oferowanych akcji. Popyt ze strony drobnych graczy, dla których przeznaczono 500 tys. walorów, został zaspokojony w niespełna 2 proc. Redukcje w tej transzy sięgnęły 98,12 proc.
Łączny popyt zgłoszony przez inwestorów z Polski i innych krajów europejskich przekroczył (przy ustalonej cenie emisyjnej) 14,6-krotnie liczbę oferownych papierów.
Bez PDA, od razu akcje
Mimo że od zakończenia subskrypcji minęło zaledwie kilka dni, na giełdach (zarówno w Wiedniu, jak i w Warszawie) nowe papiery Warimpeksu będą notowane od razu pod postacią akcji, a nie praw do akcji. Austriacki system jest bowiem tak skonstruowany, że rejestracja podwyższenia kapitału jest dokonywana bardzo szybko. W praktyce trwa jeden lub dwa dni. Dlatego też Austriacy w ogóle nie mają instrumentu takiego jak PDA.
Ograniczona podaż papierów
Poza akcjami, które były sprzedawane w ramach oferty publicznej, do obrotu giełdowego może w najbliższych miesiącach trafić jeszcze co najwyżej 1,7 mln akcji Warimpeksu, znajdujących się w rękach menedżerów niższego szczebla i współpracowników firmy. Główni akcjonariusze spółki, kontrolujący łącznie 67,6 proc. podwyższonego kapitału, zobowiązali się, że nie będą handlować akcjami Warimpeksu co najmniej przez 9 miesięcy od giełdowego debiutu. Przypomnijmy, że założyciele spółki: Franz Jurkowitsch i Georg Folian sprzedali już w ofercie łącznie 4 mln walorów, za które otrzymali 44 mln euro (brutto). Wpływy ze sprzedaży 6 mln nowych walorów (ok. 58,5 mln euro, po uwzględnieniu kosztów oferty) zasilą natomiast kasę spółki. Warimpex przeznaczy te pieniądze na dalszą ekspansję w Europie Środkowo-Wschodniej. Skoncentruje się na rozwoju sieci hoteli cztero- i pięciogwiazdkowych. Zamierza też wejść w nowy segment rynku, zawiązując joint venture z jednym z europejskich operatorów hoteli. Chce z nim w ciągu 7-8 lat wybudować sieć 100 tanich hoteli. Koszt projektu szacowany jest na 300-500 mln euro.