Nadal nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Wczorajsze spotkanie w sprawie skarbu Michała Krupińskiego z Zygmuntem Solorzem-Żakiem (który kontroluje Elektrim, a operacyjnie również ZE PAK) nie przyniosło rozstrzygnięć. Nieoficjalnie wiadomo, że pojawiła się szansa na kompromis. Nie wiadomo jednak, jakie rozwiązanie zostanie wybrane. Są aż cztery różne możliwości.
Chociaż Elektrim jest właścicielem niespełna 0,5 proc. akcji PAK-u, to Solorz-Żak ma poprzez swoje spółki ok. 40 proc. akcji elektrowni. Ministerstwo skarbu, które zarządza połową udziałów, chce ograniczyć wpływ Elektrimu na PAK. To jest jednak nie w smak Solorzowi-Żakowi. - Złożyliśmy Skarbowi Państwa ofertę, w której żądamy odsprzedania akcji PAK-u po cenie wyliczonej w umowie prywatyzacyjnej z 1999 roku - mówi inwestor. - Musimy jeszcze uszczegółowić ofertę, a ministerstwo ustosunkuje się do niej na piśmie. Odpowiedzi spodziewam się w przyszłym, a może jeszcze i w tym tygodniu - dodaje.
Wiadomo jednak, że MSP nie dopuści do większego zaangażowania się Elektrimu w PAK. Chciałoby wręcz całkowicie wyeliminować tego inwestora z elektrowni. Dlaczego? Chodzi o wiarygodność Elektrimu. Sprawą prywatyzacji PAK-u zajmuje się NIK. Chociaż ostateczny raport Izby nie został jeszcze opublikowany, to wiadomo, że Elektrimowi zarzuca się w nim niewywiązanie się z umowy prywatyzacyjnej.
Z wypowiedzi Solorza-Żaka wynika, że nie chciałby on wycofywać się z PAK-u. Jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zaczyna rozważać taką możliwość. W jaki sposób mogłoby się to odbyć? Skarb Państwa musiałby odkupić od inwestora wszystkie udziały w PAK-u. Jednak, zdaniem MSP, lepiej byłoby włączyć elektrownie w Pątnowie, Adamowie i Koninie do tworzonej właśnie grupy Energetyka Południe.
Innym proponowanym przez MSP rozwiązaniem jest wprowadzenie do PAK-u trzeciego, oprócz Skarbu Państwa i Elektrimu, inwestora. Solorz-Żak również dopuszcza takie rozwiązanie. - Powiedzieliśmy wyraźnie, że chcemy zostać w tym biznesie, ale jednocześnie jesteśmy otwarci na propozycje kompromisu, czyli wejście nowego inwestora - wyjaśnił przewodniczący rady nadzorczej Elektrimu i główny akcjonariusz giełdowej firmy i ZE PAK.