Reklama

BIEC POGODZIŁ CZŁONKÓW RPP

Publikacja: 15.03.2007 07:50

GPW wybroniła się przed skopiowaniem załamania cen na światowych parkietach

W środę sesja zaczęła się od małego trzęsienia ziemi, wywołanego kolejną paniczną ucieczką inwestorów od ryzyka. Objawiało się to silną przeceną zarówno na amerykańskich parkietach, jak i na światowych emerging markets. W tle umacniał się jen i osłabiał złoty, więc GPW nie mogła nie dołączyć do tego towarzystwa. Potem już było tylko ciekawej.

Końcowy fixing to zwieńczenie odbicia ponad 50-pkt wzrostem WIG20. To przy niewielkiej zmianie cen kontraktów sprawiło,

że na 2 dni przed wygaśnięciem marcowej serii baza rozciągnięta została na zamknięcie notowań do -72 pkt. To chyba rekordowe odchylenie w tygodniu wygasania serii.

Taka końcówka sesji mocno wypacza środowe notowania, choć należy przyznać, że kierunek wyskoku na fixingu wynikał nie tylko ze spekulacji zagranicznych graczy (węgierski BUX zrobił to samo), ale też z bardzo łatwego odrabiania porannych strat. Kluczowy był tutaj fakt, że zarówno kontrakty, jak i indeks nie naruszyły poniedziałkowych dołków, tylko od razu po ich przetestowaniu rozpoczęło się odreagowanie. Testowane z rana poziomy to istotne wsparcie wynikające z tegorocznego

Reklama
Reklama

dołka. Po szerokiej luce

bessy inwestorzy mieli do wyboru scenariusz z końca lutego (dalsza mocna wyprzedaż) lub właśnie z zeszłego poniedziałku,

gdy testowane wsparcie pozwoliło na odbicie. Szybko rynek

przekonał się do tego drugiego scenariusza.

Nie przeszkadzały w tym dane o inflacji. Warto jednak wspomnieć w tej kwestii o wypowiedziach prezesa NBP, który stwierdził, że "według informacji, które obecnie posiadamy, gdyby w najbliższym czasie miała nastąpić korekta ścieżki inflacyjnej, byłaby to korekta w dół". Wybitnie gołębia wypowiedź, która w serwisach zderzyła się z opinią Haliny Wasilewskiej-Trenkner (prognozuje 2,5-proc. inflację już w tym roku). Nic w tych wypowiedziach nadzwyczajnego, ale rynki finansowe wsłuchane w członków RPP mogły nie zwrócić uwagi na mniej subiektywny raport BIEC (Bureau for Investments and Economic Cycles), w którym

wskaźnik przyszłej inflacji odnotował w lutym kolejny bardzo

Reklama
Reklama

znaczący wzrost, gdyż "w ostatnich dwóch miesiącach pojawiły się, zarówno od strony popytu, jak i kosztów, sygnały wskazujące na możliwość przyspieszonego wzrostu cen w nadchodzących miesiącach" i w związku z tym

"zagrożenie wzrostu inflacji jest poważne".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama