Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał wczoraj decyzję Sądu Okręgowego w Legnicy o zawieszeniu wypłaty przez miedziowy koncern drugiej transzy dywidendy. Oznacza to, że 10 września do akcjonariuszy KGHM nie trafi niemal 1,7 mld zł (8,48 zł na akcję). Przypomnijmy, że wypłaty pierwszej transzy dywidendy dokonano 10 lipca (dniem ustalenia prawa był 25 czerwca). Wtedy na jeden walor spółka wypłaciła po 8,49 zł. Decyzję o zawieszeniu wypłaty drugiej raty sąd wydał w celu zabezpieczenia roszczenia Ryszarda Zbrzyznego. Oprotestował on uchwałę NWZA, które 9 lipca zadecydowało o obniżeniu dywidendy o 1 grosz na akcję. Wartość została zmieniona, gdyż w wyniku zastosowanego zaokrąglenia całkowita kwota wypłat (3,396 mld zł) przekroczyłaby nieco zeszłoroczny zysk miedziowej spółki (3,339 mld zł).
Akcjonariusze muszą czekać
- Decyzja sądu oznacza, że nie wypłacimy dywidendy w terminie - mówi wiceprezes Marek Fusiński, zajmujący się finansami w KGHM. - Na razie nie docierają do nas sygnały od zaniepokojonych akcjonariuszy. Nie do wszystkich dotarła pewnie informacja o decyzji sądu - dodaje. Zaniepokojona opóźnieniem wypłaty może być Kompania Węglowa. Za 2,5 proc. akcji przysługuje jej 42,4 mln zł. - Każdy dopływ gotówki jest wskazany w przypadku firmy, która spłaca zaległe zobowiązania przejęte po byłych spółkach węglowych - mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW. - Toczące się wydarzenia są od nas niezależne, więc czekamy - dodaje.
Zbrzyzny wierzy w wygraną
Zadowolenia z wyroku sądu nie kryje R. Zbrzyzny, poseł SLD, który jest przewodniczącym największego związku zawodowego działającego w koncernie i jego akcjonariuszem.