Co najmniej 10 mln zł mogą wynieść odprawy dla zwolnionych członków zarządu Sygnity.
Z pracą w informatycznej spółce pożegnali się już wszyscy menedżerowie najwyższego szczebla, związani z Michałem Danielewskim, odwołanym pod koniec lipca prezesem firmy. Jako ostatnia została zdymisjonowana wiceprezes Elżbieta Bujniewicz-Belka, która odpowiadała za finanse.
Wcześniej z Sygnity rozstali się Tomasz Sielicki (prezydent grupy) oraz wiceprezesi Dariusz Chwiejczak i Andrzej Miernik. Wymienieni menedżerowie zarabiali rocznie łącznie około 7 mln zł. Zostali zastąpieni przez ludzi związanych z Emaksem, na czele z Piotrem Kardachem.
Niemałe koszty odpraw dla menedżerów obciążą wyniki spółki za 2007 rok. Prawdopodobnie rezerwy na ten cel zostaną wrzucone w ciężar I półrocza (firma nie publikowała jeszcze raportu za ten okres). Strata może być zatem większa niż raportowane po dwóch kwartałach 50 mln zł.