- Zastanawiamy się, czy ogłosić wezwanie na akcje Elektrimu - powiedział Zygmunt Solorz-Żak, największy akcjonariusz konglomeratu. Odpowiedział w ten sposób na nasze pytanie, sprowokowane ostrym stanowiskiem Komisji Nadzoru Finansowego, która uważa, że Elektrim będzie mógł zostać wycofany z notowań na giełdzie, ale dopiero wówczas, gdy zabezpieczone zostaną interesy mniejszościowych akcjonariuszy spółki. KNF postawiła sprawę jasno: powinno dojść do wezwania na akcje Elektrimu, a cena w nim nie może być niższa od przewidzianego prawem minimum, które - wyliczyła KNF - sięga około 8 zł za papier.

Wprawdzie Komisja nie określiła, kto ma złożyć inwestorom ofertę, jednak wiadomo, że chodzi o PAI Media, należące do Z. Solorza-Żaka, które kontrolują Elektrim.

Wraz z wykluczeniem z giełdowego obrotu Elektrimu nie obowiązywałyby przepisy o polityce informacyjnej wobec rynku.