Adam Góral, prezes Asseco Poland, wyszedł przed szereg, składając Ryszardowi Krauzemu, bez konsultacji z akcjonariuszami, ofertę odkupienia Prokomu. Zaproponował cenę, która o kilkadziesiąt procent przekracza rynkową wartość pakietu. Dlatego został skarcony przez rynek. Kurs jego firmy stracił kilkanaście procent.
Prezes przyjął werdykt z pokorą, choć nie ukrywał zaskoczenia postawą udziałowców. Zapowiedział, że spróbuje zbić zaoferowaną cenę. Czy mu się to uda? Nie wiadomo.
Rynek docenił taką postawę. W czwartek kurs odrabiał środową przecenę.
Asseco Poland swoją potęgę od początku buduje w oparciu o dobre relacje z akcjonariuszami. Harmonijna współpraca owocowała stabilnym wzrostem kursu. Prezes Góral mógł spokojnie realizować śmiałe plany budowy międzynarodowej grupy kapitałowej.
Środowe wydarzenia pokazały, jak łatwo Asseco Poland może roztrwonić zdobywane latami zaufanie. Inwestorzy finansowi, jeśli poczują się lekceważeni, mogą łatwo "zagłosować nogami" i zdołować kurs, przekreślając tym samym zamierzenia szefa firmy.