Reklama

Cesarz słoneczkiem przypalany

Czy okaże się, że podobnie jak w Universalu, wierzyciele i udziałowcy Elektrimu też nic nie dostaną?

Publikacja: 15.09.2007 11:18

Analitycy od wielu lat próbują określić, czy wydarzenia na rynku kapitałowym są powtarzalne, czy też nie. Nazywa się to "pamięcią rynku". Tworzone są bardzo wymyślne modele i przeprowadzane jeszcze bardziej skomplikowane obliczenia. Jedni próbują zaprząc do pracy sieci neuronowe, inni stosują mniej lub bardziej wyrafinowane metody analizy technicznej, jeszcze inni wykorzystują atraktory i geometrię fraktalną. A wszędzie huczą i buczą potężne komputery. No cóż, każdy próbuje odkryć jakąś prawidłowość i dzięki temu mieć przewagę nad rynkiem.

Tymczasem często prawidłowości i podobieństwa są tuż przed nami. Ale, niestety, wiedza o tym daje tylko satysfakcję. Bo przewagę nad rynkiem ma ktoś zupełnie inny.

Oto przykład z ostatnich dni. Powtarzalność zdarzeń w skali mikro. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że wszystko, co się ostatnio dzieje wokół Elektrimu, jest kopią wydarzeń sprzed lat, które działy się wokół ówczesnego cesarza spekulacji - Universalu.

Służę przykładami. Obraz pierwszy. Kłopoty finansowe Universalu zaczęły się, gdy najważniejszym aktywem spółki był pakiet... akcji Polsatu. Spółka dokapitalizowała Polsat w 1995 roku, wykorzystując środki zebrane podczas emisji akcji. Universal posiadał nie byle jaki pakiet - było to 20 proc. akcji plus jedna. I ta jedna akcja zapewniała, że udziały w spółce nie mogły zostać "rozwodnione", gdyż zgodnie z ówczesnym Kodeksem handlowym wyłączenie prawa poboru wymagało 4/5 głosów na WZA.

Kiedy Universal znalazł się w kłopotach finansowych, główny udziałowiec Polsatu rozpoczął kampanię, której celem było odzyskanie pełnej kontroli nad telewizją. Wojna była ostra, a akcjonariusze Universalu mieli nadzieję, że na sprzedaży aktywów oni też coś zarobią. Polsat skupował akcje i łudzono się, że zostanie ogłoszone wezwanie do sprzedaży akcji. Zostało nawet zwołane nadzwyczajne walne zgromadzenie, na którym miała zostać zmieniona rada nadzorcza spółki. Tak się nie stało. Polsat razem z cypryjską spółką Rexon Overseas kupiły obligacje zamienne Universalu i dokonano "kompensaty" - Polsat i Universal odkupiły od siebie nawzajem posiadane papiery wartościowe.

Reklama
Reklama

W przypadku Elektrimu najważniejsze aktywa to udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej. I to o tę firmę bój toczy główny udziałowiec Polsatu.

Obraz drugi. Postępowanie układowe. Universalowi udało się doprowadzić do postępowania układowego dzięki zadłużeniu, jakie spółka miała... w podmiotach zależnych. Dla grupy kapitałowej redukcja zadłużenia w podmiocie zależnym jest operacją bez wpływu na wynik finansowy i przepływy. To, co jest stratą spółki córki, staje się zyskiem spółki matki. Dla wierzycieli nie. Podobne rozwiązanie zdaje się planować Elektrim. Wśród wierzycieli pojawiły się podmioty zależne (w tym powiązana spółka z Cypru). Zgadnij, Czytelniku, jak będą głosować?

Obraz trzeci. Okazało się, że jednym z największych sukcesów zarządu Universalu jest jego największa porażka. Karne wyrzucenie spółki z publicznego obrotu, na które zdecydowała się Komisja Papierów Wartościowych i Giełd po tym, jak poznała część prawdy o spółce, pozwoliło uniknąć obowiązków informacyjnych. To w dużej części pozwoliło uniknąć przyszłej odpowiedzialności.

A działo się źle. Raty postępowania układowego nie były spłacane i pewnego dnia Universal postawiony został w stan likwidacji. Likwidacja była - dla zarządu - dużo lepsza od bankructwa. W spółce nie pojawił się jakiś "obcy" syndyk, tylko dotychczasowy, wywodzący się z zarządu likwidator.

Jak wiemy, pomysł spodobał się zarządowi Elektrimu. Też chce opuścić rynek, aby uniknąć przyszłej odpowiedzialności. Czy okaże się, że podobnie jak w przypadku Universalu wierzyciele i udziałowcy nic nie dostaną?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama