Analitycy od wielu lat próbują określić, czy wydarzenia na rynku kapitałowym są powtarzalne, czy też nie. Nazywa się to "pamięcią rynku". Tworzone są bardzo wymyślne modele i przeprowadzane jeszcze bardziej skomplikowane obliczenia. Jedni próbują zaprząc do pracy sieci neuronowe, inni stosują mniej lub bardziej wyrafinowane metody analizy technicznej, jeszcze inni wykorzystują atraktory i geometrię fraktalną. A wszędzie huczą i buczą potężne komputery. No cóż, każdy próbuje odkryć jakąś prawidłowość i dzięki temu mieć przewagę nad rynkiem.
Tymczasem często prawidłowości i podobieństwa są tuż przed nami. Ale, niestety, wiedza o tym daje tylko satysfakcję. Bo przewagę nad rynkiem ma ktoś zupełnie inny.
Oto przykład z ostatnich dni. Powtarzalność zdarzeń w skali mikro. Chciałbym zwrócić uwagę na to, że wszystko, co się ostatnio dzieje wokół Elektrimu, jest kopią wydarzeń sprzed lat, które działy się wokół ówczesnego cesarza spekulacji - Universalu.
Służę przykładami. Obraz pierwszy. Kłopoty finansowe Universalu zaczęły się, gdy najważniejszym aktywem spółki był pakiet... akcji Polsatu. Spółka dokapitalizowała Polsat w 1995 roku, wykorzystując środki zebrane podczas emisji akcji. Universal posiadał nie byle jaki pakiet - było to 20 proc. akcji plus jedna. I ta jedna akcja zapewniała, że udziały w spółce nie mogły zostać "rozwodnione", gdyż zgodnie z ówczesnym Kodeksem handlowym wyłączenie prawa poboru wymagało 4/5 głosów na WZA.
Kiedy Universal znalazł się w kłopotach finansowych, główny udziałowiec Polsatu rozpoczął kampanię, której celem było odzyskanie pełnej kontroli nad telewizją. Wojna była ostra, a akcjonariusze Universalu mieli nadzieję, że na sprzedaży aktywów oni też coś zarobią. Polsat skupował akcje i łudzono się, że zostanie ogłoszone wezwanie do sprzedaży akcji. Zostało nawet zwołane nadzwyczajne walne zgromadzenie, na którym miała zostać zmieniona rada nadzorcza spółki. Tak się nie stało. Polsat razem z cypryjską spółką Rexon Overseas kupiły obligacje zamienne Universalu i dokonano "kompensaty" - Polsat i Universal odkupiły od siebie nawzajem posiadane papiery wartościowe.