Reklama

KGHM powalczy o dywidendę dla swoich akcjonariuszy

Uchwała o podziale zeszłorocznego zysku jest nieważna, uznał sąd. Prawnicy krytycznie odnoszą się do tej decyzji i twierdzą, że postanowienie nie utrzyma się w kolejnych instancjach. Spółka prawdopodobnie złoży apelację po otrzymaniu uzasadnienia

Publikacja: 19.09.2007 07:27

Sąd Okręgowy w Legnicy uznał, że uchwała o podziale zeszłorocznego zysku KGHM, podjęta przez NWZA w lipcu, jest niezgodna z prawem. - Dla sądu decydujące były dwie kwestie. Po pierwsze kodeks spółek handlowych (art. 395, par. 2, pkt 2 - red.) mówi, że uchwałę o podziale zysku może podjąć jedynie zwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, a nie NWZA, w ciągu sześciu miesięcy od zamknięcia roku obrotowego. Poza tym sąd uznał, że uchwała NWZA nie była korektą uchwały WZA z maja, lecz nową uchwałą, która zmieniła kwotę dywidendy - tłumaczy Paweł Pratkowski, rzecznik Sądu Okręgowego w Legnicy. Wyrok sądu nie jest prawomocny.

Wszystko przez MSP

Przypomnijmy - w maju WZA, na wniosek największego udziałowca spółki, Skarbu Państwa, postanowiło przeznaczyć na wypłatę dywidendy cały zeszłoroczny zysk, czyli ok. 3,395 mld zł. Przegłosowana uchwała, którą przedstawiło Ministerstwo Skarbu Państwa, zawierała jednak błąd matematyczny. W związku z tym na 9 lipca zwołano NWZA w celu skorygowania majowej uchwały. Zdecydowało ono przeznaczyć na wypłatę dywidendy 3,394 mld zł, czyli o jeden grosz na akcję mniej, niż przewidywała uchwała WZA. Dzień po NWZA akcjonariusze otrzymali I transzę dywidendy w wysokości 1,698 mld zł (8,49 zł na akcję). II transza - 1,696 mld zł (8,48 zł) miała zostać wypłacona 10 września.

Związkowiec triumfuje

Akcjonariusze pieniędzy nie dostali na skutek interwencji Ryszarda Zbrzyznego, związkowca i posła SLD. Zaskarżył uchwałę NWZA. Sąd zaś, aby zabezpieczyć jego powództwo, zawiesił wypłatę II transzy dywidendy. Spółka złożyła zażalenie, które jednak zostało oddalone.

Reklama
Reklama

- Oczekiwałem takiej decyzji sądu (unieważniającej uchwałę - red.). Wszystko wskazuje na to, że KGHM odwoła się od postanowienia sądu. Oceniam jednak, że szanse na odwrócenie sytuacji są nikłe - mówi Ryszard Zbrzyzny. Związkowiec i spółka złożyli wniosek o uzyskanie pisemnego uzasadnienia decyzji sądu.

Mają prawo do roszczeń

Pierwsza transza dywidendy zostanie w kieszeni akcjonariuszy. Gwarantuje to kodeks spółek handlowych (art. 350 par. 1). Jeśli wyrok sądu się uprawomocni, będą mogli również walczyć o II część dywidendy. - Utrzymanie wyroku pierwszej instancji będzie w pewnym sensie korzystne dla akcjonariuszy. Będzie im bowiem przysługiwało roszczenie wobec spółki o wypłatę wyższej dywidendy od tej, którą otrzymaliby zgodnie z decyzją NWZA - twierdzi Rafał Maciesza, radca prawny Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych P. J. Sowisło.

Prawnicy wskazują również na pogląd wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (wyrok SN z 8.12.1998 r., I CKN 243/98), zgodnie z którym, uchwała podjęta przez WZA, zwołane po upływie sześciu miesięcy od zakończenia roku obrotowego, może być uchylona tylko wówczas, gdy zostanie wykazane, że naruszenie terminu przewidzianego w art. 395 ksh miało wpływ na jej treść.

Niewzruszone ministerstwo

Pomimo że MSP (ma w KGHM ok. 41 proc. akcji) jest sprawcą zamieszania oraz największym beneficjentem dywidendy KGHM, resort nie wykazuje większego zainteresowania sprawą. Wczoraj biuro prasowe nie komentowało decyzji sądu.

Reklama
Reklama

Większą nerwowość wykazują mniejsi akcjonariusze. - Z chwilą gdy pojawiła się informacja o decyzji sądu, rozdzwoniły się telefony od inwestorów. Pytają, co dalej. Odpowiadam, że prawdopodobnie będziemy składać apelację - mówi Wojciech Marciniak z biura relacji inwestorskich KGHM.

Jeśli II transza nie zostanie wypłacona, warszawska giełda nie skoryguje kursu KGHM. - Obecnie spółkę wycenia rynek - mówi Dariusz Marszałek z GPW.

komentarze

Leszek KoziorowskiKancelaria Gessel

Zaskarżyłbym decyzję sądu

Zastanawia mnie, dlaczego sąd nie zbadał, czy niedotrzymanie terminu 6 miesięcy od zamknięcia roku obrotowego miało wpływ na treść uchwały. Argument mówiący, że uchwała NWZA nie jest korektą uchwały WZA, lecz nową uchwałą, nie przekonuje, gdyż inna kwota dywidendy w uchwale korygującej wynika właśnie z korekty błędu matematycznego, który wystąpił w uchwale WZA. Jeśli rzeczywiście sąd wziął pod uwagę tylko dwa argumenty (podjęcie uchwały po upływie 6 miesięcy od zakończenia roku obrotowego oraz stwierdzenie, że uchwała NWZA jest nową uchwałą), na miejscu spółki zdecydowanie skarżyłbym tę decyzję.

Reklama
Reklama

Rafał Maciesza

Kancelaria Adwokatów I Radców Prawnych P.J. Sowisło

Szanse na zmianę wyroku są duże

Biorąc pod uwagę dość ogólnikowo wskazane powody stwierdzenia nieważności uchwały NWZA, w mojej ocenie istnieją duże szanse na uchylenie lub zmianę wyroku sądu. Sam fakt zwołania NWZA po upływie 6 miesięcy po zamknięciu roku obrotowego oraz ponowne podjęcie uchwały o podziale zysku nie przesądza o tym, że uchwała taka jest sprzeczna z przepisami prawa. W treści art. 395 kodeksu spółek handlowych o podziale zysku, ustawodawca użył sformułowania - "powinno", co przesądza o tym, że uchwały podjęte wbrew wymogom tego przepisu, nie są bezwzględnie nieważne.

Krzysztof Kaczmarczyk

Reklama
Reklama

Deutsche Bank

Wycena spółki nie jest zagrożona

Jeśli decyzja sądu zostanie podtrzymana, druga transza dywidendy nie zostanie wypłacona. 1,696 mld zł zostanie wówczas w spółce i teoretycznie kurs KGHM powinien wzrosnąć o 8,49 zł (wartość dywidendy na akcję - red.). W praktyce jednak akcjonariusze, którym przysługują te pieniądze, wystąpią zapewne z roszczeniami.

W przypadku wstrzymania wypłaty drugiej transzy fundamentalna wycena spółki nie będzie zagrożona, ponieważ dywidenda z zysku za 2006 rok została już rozdzielona w dniu ustalenia prawa do dywidendy

- 25 czerwca bieżącego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama