Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Publikacja: 03.11.2007 13:22

Ubiegły tydzień obfitował w istotne wydarzenia, które mogą być

potencjalnie pomocne w ocenie perspektyw gospodarczych, a więc i pośrednio

rynkowych. Decyzje władz monetarnych Polski i USA nie były zaskoczeniem,

gdyż oba ciała decydentów zrobiły to, co wcześniej prognozowano. Ten

tydzień był wyjątkowy z tego powodu, że mało zaskakujących wydarzeń było

Reklama
Reklama

mniej. Zamiast tego pojawiło się kilka ciekawych informacji, które

odbiegały od tego, czego oczekiwał rynek. Do nich można zaliczyć rewizję

wstępnych danych o dynamice PKB w USA w III kw. czy raport o stanie

amerykańskiego rynku pracy. Nie mniej ważne okazują się być publikacje o

dynamice zamówień w przemyśle, czy wydatków na inwestycje budowlane.

Wszystko razem tworzy słodko-kwaśny koktajl.

Reklama
Reklama

Obniżenie stóp procentowych w Stanach było przez większość obserwatorów i

uczestników rynków oczekiwane. Nie wszyscy uważają ten ruch za słuszny,

ale nie był on zaskoczeniem. Należę do grupy tych nastawionych sceptycznie

i myślę, że przyjdzie za to pomocnictwo zapłacić wyższą inflacją za jakiś

czas. Pierwszą reakcją na wspomnianą decyzję FOMC był wzrost

długoterminowych stóp procentowych (później spadły). Niektórzy taką

Reklama
Reklama

reakcję odbierają, jako antycypację większej inflacji w przyszłości

wywołaną obecnym luzowaniem polityki pieniężnej w USA. Inna sprawa, że

czynników, które mają potencjał do zwiększania napięć inflacyjnych jest

więcej. Rosnące ceny surowców, czy towarów importowanych nie pozostają

przecież bez wpływu na gospodarkę amerykańską.

Reklama
Reklama

Pewnie wielu obserwatorów zastanawia się, czy w ogóle luzowanie polityki

pieniężnej było potrzebna, skoro gospodarka w Stanach ma się całkiem

dobrze. PKB w III kw. wzrosło znacznie mocniej niż wcześniej oczekiwano.

Do tego opublikowane w tym tygodniu dane sugerują, że faktycznie jest

jeszcze lepiej. Publikacje dynamiki inwestycji budowlanych i zamówień w

Reklama
Reklama

przemyśle dla analityków Moody`s stały się jednymi z głównych czynników

wpływających na podniesienie prognozy dynamiki PKB w III kw. do 4,3 proc.

Wymowa raportu o stanie rynku pracy nie pozostawia (wydawać by się mogło)

wątpliwości, że nie jest tak źle.

Czy obniżki stóp procentowych były więc konieczne? Tu trzeba powtórzyć to,

Reklama
Reklama

o czym się mówi od dawna. Obniżki nie miały za zadanie ratować obecnej

sytuacji gospodarczej, a więc obecne wskazania nie są tu aż tak ważne.

Miały pomóc rynkom finansowym wyjść z zapaści. Tu już jednak mamy inne

pytanie, czy taka pomoc była konieczna? Kto mieczem wojuje, od miecza

ginie. Wychodzi na to, że po raz kolejny władze monetarne angażując się

ratują zadki tym, którzy nieumiejętnie podeszli do ryzyka. Teraz w

największych bankach mamy zmiany w zarządach. Winowajcy tracą stołki. Na

ile jednak ta sytuacja jest pouczająca dla następców? Czy za kilka lat

znowu, w innym segmencie rynku, zapomni się o ryzyku, a jedynym ryzykiem

decydentów będzie utrata stanowiska prezesa?

Wróćmy do oceny sytuacji gospodarczej oraz do tego, co zrobi FOMC na

następnym posiedzeniu. Wyższa od dotychczasowych oczekiwań dynamika PKB

oraz niezły, na pierwszy rzut oka, raport o rynku pracy powinny cieszyć.

Ta radość jest tłumiona przez ostrożne, by nie powiedzieć rozczarowujące,

prognozy zarządów co do wyników w kolejnym kwartale. Wspomniany raport

także nie jest tak różowy, jak zdaje się wyglądać. Nadal odnotowuje się

znaczne redukcje zatrudnienia w sektorach związanych z rynkiem

nieruchomości. W październiku był to spadek o ok. 30 tys., a licząc od

chwili ujawnienia się problemów na tym rynku spadek zatrudnienia szacowany

jest na ponad 400 tys. osób. Ost

Na wykresie cen kontraktów można wyznaczyć kanał wzrostowy ( Wykres_1.gif

- linia przerywana) trwający niemal przez trzy ostatnie miesiące. W piątek

zbliżyliśmy się do jego dolnego ograniczenia i dalszy spadek będzie pewnie

dla części graczy sygnałem słabości rynku. Samo wybicie z kanału może być

jednak mało precyzyjną przesłanką do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Warto

się wstrzymać i poczekać aż cen zejdą pod poziom ostatniego lokalnego

dołka z okolic 3770 pkt. Wtedy będą podstawy do oczekiwania spadku

przynajmniej do wsparcia na 3600 pkt.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama