Reklama

Udziałowcy wierzą Sygnity

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Sygnity przegłosowało we wtorek nową emisję akcji w ramach kapitału docelowego. Zastrzyk pieniędzy, który sięgnie 30-40 mln zł, spółka przeznaczy na działalność operacyjną

Publikacja: 05.12.2007 07:41

Spółka jest w trudnej sytuacji finansowej. Pieniądze ze sprzedaży akcji są nam potrzebne na wsparcie restrukturyzacji i uzupełnienie kapitałów własnych - uzasadniał konieczność dofinansowania firmy Piotr Kardach, prezes Sygnity.

Jednogłośna decyzja

Upoważnienie zarządu informatycznej firmy do podwyższenia kapitału w ramach kapitału docelowego było głównym tematem wtorkowego walnego zgromadzenia akcjonariuszy Sygnity.

Już wcześniej główny udziałowiec - fundusz BBI Capital (ma mniej niż 10 proc. papierów) - zapowiadał, że poprze uchwałę o emisji. Dlatego głosowania na WZA (poza małymi perturbacjami - patrz ramka) były zwykłą formalnością. Na spotkanie stawili się akcjonariusze dysponujący ledwie 25 proc. kapitału Sygnity. Decyzja w sprawie nowej emisji akcji zapadła jednomyślnie.

Firma może do 30 czerwca 2008 roku wypuścić 2,1 mln nowych akcji. Obecnie kapitał zakładowy Sygnity dzieli się na 10,8 mln walorów.

Reklama
Reklama

- Będziemy bardzo ostrożnie dysponowali powierzonymi pieniędzmi. Liczymy, że wkrótce będziemy mogli zaprezentować akcjonariuszom serię pozytywnych informacji - prezes Kardach nie ukrywał wczoraj zadowolenia.

Sygnity zamierza niezwłocznie sprzedać inwestorom kwalifikowanym około 1,1 mln papierów. Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie chcą ujawniać, jakich wpływów oczekują ze sprzedaży akcji. We wtorek na giełdzie płacono za nie po 33,9 zł.

Oferującym będzie DI BRE Banku, który ma pomóc Sygnity w znalezieniu chętnych na akcje. Pierwszeństwo będą mieli dotychczasowi akcjonariusze. BBI Capital już zadeklarował, że zapisze się na papiery, żeby co najmniej utrzymać zaangażowanie.

Przedstawiciele spółki twierdzą, że zgłaszają się do niej również zewnętrzni inwestorzy zainteresowani wzięciem udziału w ofercie.

Sygnał dla wierzycieli

Prezes Kardach wierzy, że decyzje walnego zgromadzenia akcjonariuszy ułatwią Sygnity rozmowy z bankami i obligatariuszami, którym informatyczna grupa jest winna 280 mln zł (jej łączne zobowiązania wynoszą prawie 500 mln zł). W czwartek 6 grudnia spółka musi wykupić papiery dłużne za 35 mln zł. - Mamy pieniądze na ten cel, choć nie ukrywam, że wolelibyśmy zrolować obligacje - wskazał P. Kardach.

Reklama
Reklama

Przyznał, że w niedługim czasie spółka zorganizuje spotkanie z bankami-wierzycielami, żeby przekonać je do dalszego kredytowania. - Trudno powiedzieć, jaki będzie odzew. Chcielibyśmy utrzymać finansowanie na takim samym poziomie, jak obecnie - mówił prezes.

Sygnity równolegle z przygotowaniami do emisji akcji stara się wszelkimi sposobami gromadzić pieniądze na bieżącą działalność. WZA upoważniło zarząd do sprzedaży dwóch zorganizowanych części przedsiębiorstwa: związanej z usługami dla sektora medycznego oraz związanej z usługami dla stacji paliw. Dodatkowo Sygnity chce się pozbyć mniejszościowych udziałów w dwóch spółkach zagranicznych oraz pakietu akcji Europejskiego Funduszu Hipotecznego. EFH wkrótce rozpocznie sprzedaż akcji w ofercie publicznej. Dopiero potem należy się spodziewać transakcji Sygnity.

Brak kworum

nie jest problemem

We wtorek odbyły się aż dwa nadzwyczajne walne zgromadzenia akcjonariuszy Sygnity. Program spotkań był bardzo podobny.

Głównym punktem, nad którym dwukrotnie debatowali udziałowcy Sygnity, było upoważnienie zarządu do podwyższenia kapitału w ramach kapitału decelowego. Uchwała w tej sprawie jest ważna, jeśli poprze ją trzy czwarte głosujących, którzy reprezentują co najmniej jedną trzecią kapitału.

Reklama
Reklama

Sygnity ma bardzo rozdrobniony akcjonariat. Największy udziałowiec - BBI Capital - ma mniej niż 10 proc. papierów. Free-float przekracza

70 proc. kapitału.

Udziałowcy Sygnity "tradycyjnie" bardzo nielicznie stawiają się na walne zgroma-dzenia. Podobnie było i na wtorkowym spotkaniu, mimo że sprawa emisji ma kluczowe znaczenie

dla przyszłości firmy.

Giełdowa spółka była, jak okazało się słusznie, przygotowana na taki scenariusz. Na obu wtorkowych walnych stawili się udziałowcy reprezentujący 25 proc. akcji. Przy drugim podejściu kworum (jedna trzecia kapitału) nie jest jednak wymagane. Dlatego NWZA przegłosowało emisję ratunkową.

Reklama
Reklama

Akcjonariusze Sygnity

wierzą,

że prezes

Piotr

Kardach wyprowadzi spółkę

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama