W ostatnim tygodniu wahania kursów banków mogły wzbudzić wiele emocji u inwestorów. Z trudnych do ustalenia przyczyn we wtorek wieczorem na giełdę trafiło zlecenie sprzedaży ponad 100 tys. akcji Banku Pekao. Dzień później podobna historia przytrafiła się akcjom Banku Millennium. W wyniku tych operacji kursy akcji obydwu banków gwałtownie spadły - Pekao o 5 proc., a Millennium aż o 13 proc.

Obydwie sprawy wzbudziły zainteresowanie zarządu GPW, który skontaktował się z odpowiednimi domami maklerskimi oraz poinformował Komisję Nadzoru Finansowego.

KNF na razie nie chce mówić o manipulacji. Częściej pojawia się słowo "pomyłka" - trudno bowiem ustalić, jakie korzyści mogły odnieść podmioty, które stały za tymi transakcjami.

Analitycy przyznają, że trudno racjonalnie wyjaśnić te operacje - takie wahania akcji banków to ewenement.