- To interesujące rozwiązanie, aby nasze akcje wróciły do obrotu i były notowane na rynku NewConnect. Sprawę na pewno dokładnie przeanalizujemy - powiedział "Parkietowi" Marek Kossowski, prezes Elektromontażu-Export.
Taka decyzja z pewnością ucieszyłaby rzesze akcjonariuszy warszawskiej firmy, której papiery od wczoraj nie są notowane na GPW. Większość z nich jest zaskoczona decyzją sądu, który odrzucił wniosek zarządu spółki o zmianę postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku na upadłość układową. Na wieść o tym giełda w środę wieczorem wykluczyła z obrotu walory producenta rozdzielnic i stacji transformatorowych. 12 grudnia bowiem minęło 6 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia o ogłoszeniu upadłości spółki. Zgodnie z ustawą o ofercie, firma zostaje automatycznie wykluczona z obrotu.
Jaka jest więc możliwość powrotu do notowań? W poniedziałek 17 grudnia zmienią się niektóre zapisy Regulaminu Alternatywnego Systemu Obrotu (NewConnect). To oznacza m.in. możliwość wprowadzenia do obrotu na młodym rynku papierów spółek, wobec których toczy się postępowanie upadłościowe lub likwidacyjne. Jest jednak jeden warunek. Ich walory musiały być uprzednio notowane na rynku regulowanym, czyli GPW.
Taką inicjatywę pozytywnie ocenia Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. - Stworzenie możliwości obrotu akcjami jest bardzo ważne. Z drugiej strony, NewConnect miał być miejscem, gdzie notowane są podmioty młode i perspektywiczne - zauważa Jarosław Dominiak, prezes SII.
W przypadku Elektromontażu wnioskodawcą ewentualnego powrotu na NewConnect będzie zarząd spółki. - Giełda jest w gestii spraw korporacyjnych. To nie moja działka - informuje Zdzisław Hankowicz, syndyk firmy. Zarząd spółki zamierza do końca tygodnia spotkać się z głównymi akcjonariuszami i przedyskutować plan działania. Wcześniej firma przygotuje kompleksową analizę prawną swojej sytuacji.