Reklama

Springer zrezygnował z kupna Telewizji Polsat

To się musiało tak skończyć. Po tym, jak UOKiK zakwestionował umowę sprzedaży 25,1 proc. akcji stacji, zaczęły się schody. Teraz Polsat - teoretycznie - znów jest do kupienia

Publikacja: 15.12.2007 08:03

Nie będzie transakcji między Zygmuntem Solorzem-Żakiem a niemieckim koncernem wydawniczym Axel Springer (wydaje w Polsce m.in. "Dziennik" i "Fakt"). Telewizja Polsat (teoretycznie) znowu jest do wzięcia. To szansa dla firm, które chciałyby zająć silną pozycję na lukratywnym polskim rynku reklamy telewizyjnej, między innymi dla Agory i magnata prasowego Ruperta Murdocha, którego inwestycji w Telewizję Puls ciągle nie widać (stacja walczy o zasięg).

Roczne narzeczeństwo

Rok temu Zygmunt Solorz-Żak, biznesmen kontrolujący Telewizję Polsat, parafował umowę, w której zobowiązał się sprzedać Niemcom 25,1 proc. akcji stacji za 250 mln euro. Kwota ta w zależności od wyników firmy mogła potem urosnąć o kolejne 50 mln euro.

Operację zablokował Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który dopatrzył się w umowie sprzedaży zapisów, dzięki którym Niemcy uzyskiwali kontrolę (wspólną z dotychczasowym właścicielem) nad Polsatem, mimo że kupowali mniejszościowy pakiet walorów stacji. UOKiK nie zezwolił na transakcję w takim kształcie.

Axel Springer i pełnomocnicy polskiego inwestora od kwietnia opracowywali różne warianty wyjścia z sytuacji. W tym czasie prasa podawała, że Zygmunt Solorz-Żak dąży do zwiększenia ceny za akcje. Niedawno spekulowano, że chciałby zostać akcjonariuszem Axela Springera.

Reklama
Reklama

Nie doczekali do końca roku

Właściciel Polsatu pytany, w jaki sposób zakończy się sprawa sprzedaży akcji Polsatu, przez kilka ostatnich miesięcy konsekwentnie mówił: mamy umowę, jest ważna do końca roku.

W piątek Axel Springer (jest notowany we Frankfurcie) poinformował, że nie będzie się już starać o zakup mniejszościowego pakietu Polsatu. Niemiecki koncern twierdził, że na taki finał zgodziły się obie strony niedoszłej transakcji. Główną przyczyną fiaska operacji było weto UOKiK i brak konsensusu, gdy trzeba było znaleźć nowe, zgodne z prawem rozwiązanie, satysfakcjonujące zarówno Axela Springera, jak i Solorza-Żaka pod względem finansowym.

Na zawsze czy na chwilę

Czy to ostateczne rozstanie? Przedstawiciele Telewizji Polsat wypowiadali się na temat niedoszłej transakcji bardzo lakonicznie. Oficjalny komunikat stacji liczył kilka zdań. Głosił, że rezygnacja Axela Springera nie zmienia długoterminowych planów rozwoju spółki czy też tych dotyczących jej wejścia na warszawską giełdę. Zygmunt Solorz-Żak nie powiedział wiele więcej. Pytany, czy to definitywne rozstanie z niemieckim koncernem, odparł: - Nie mogę powiedzieć nic ponad to, co w tej sprawie napisaliśmy w oświadczeniu.

Na pytanie, czy nadal chce pozyskać drugiego inwestora dla Polsatu, stwierdził, że na razie o tym nie myśli. Podtrzymał deklarację, że stacja ma trafić na giełdę, ale nie chciał mówić o terminie.

Reklama
Reklama

Edda Fels, rzeczniczka koncernu Axel Springer, nie wykluczyła, że firma wróci kiedyś do rozmów o kapitałowej współpracy z Polsatem. Oceniła jednak, że obecnie nie wydaje się to bardzo prawdopodobne. - Ze strategicznego punktu widzenia nadal jesteśmy zainteresowani biznesem telewizyjnym, ale obecnie nie analizujemy żadnych firm tego typu (w Polsce - red.) - odpisała nam.

Murdoch milczy,

Agora nie wyklucza

News Corp nie odpowiedział nam w piątek, czy nawiąże kontakt z właścicielem Telewizji Polsat i czy jest zainteresowany tą stacją. Agora była równie lakoniczna jak szef Polsatu: - Przyglądamy się zmianom na rynku i bierzemy pod uwagę różne możliwości rozwijania naszej działalności - przekazała Urszula Strych, rzecznik spółki.

Bez zaskoczenia

To, że próba pożenienia Axela Springera z Polsatem się nie powiodła, mało kogo zaskoczyło. Cisza po decyzji UOKiK trwała zbyt długo, aby ktoś miał jeszcze nadzieję, że dojdzie do transakcji. Dlatego też, choć taki obrót sprawy jest korzystny zarówno dla Agory (jej największy konkurent na rynku prasy nie umocni się dzięki wejściu na rynek reklamy telewizyjnej), jak i dla TVN (Polsat później trafi na giełdę), kursy medialnych firm traciły w piątek równie silnie jak cały rynek. Notowania papierów Agory spadły o 2,9 proc., do 55,3 zł. Kurs TVN, reprezentanta atrakcyjniejszej części medialnego rynku, obniżył się tylko o 0,4 proc., do 25,89 zł.

Reklama
Reklama

komentarze

Michał Marczak

analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku

Po ostatnich doniesieniach, że Zygmunt Solorz-Żak ma zostać udziałowcem Axela Springera, informacja, że Axel nie kupi akcji Polsatu to zaskoczenie. Dla stacji to zła informacja, chyba że jej właściciel już negocjuje z innym inwestorem. Z moich rozmów z przedstawicielami TVN wynikało, że letnia, udana ramówka, która poprawiła oglądalność Polsatu, była przygotowana przez ludzi z Axela Springera. Jeśli to prawda, powiew świeżości i rozmachu może zniknąć z anteny. Nie można jednak wykluczyć, że Polsatem ponownie zainteresuje się już obecny w Polsce koncern News Corp. Ciekawym rozwiązaniem byłaby też medialna grupa Polsatu i Agory.

Andrzej Knigawka

Reklama
Reklama

analityk ING Securities

Dla TVN informacja, że nie dojdzie do transakcji Axel-Polsat, jest neutralna. TVN bardziej bał się Niny Terentiew (była szefowa TVP2 - red.) niż Axela czy Ruperta Murdocha. W przypadku Agory można przyjąć interpretację pozytywną. Prasowy wydawca jest jednym z podmiotów, które są zainteresowane powiększeniem portfela mediów elektronicznych. Spółka pewnie pojawi się w którymś z etapów rozgrywki o Polsat. Ma szanse, bo choć polskim rynkiem telewizyjnym interesuje się wielu zagranicznych inwestorów branżowych, to jednak większość bierze pod uwagę zakup większościowego pakietu. Nie ukrywało tego np. CME (ma w Czechach Telewizję Nova), mówiąc, że nie zrobiłoby takiej transakcji, do jakiej przymierzał się Axel, czyli nie kupiłoby 25,1 proc. akcji.

Telewizja Polsat: wieczna

narzeczona

2001

Reklama
Reklama

Zygmunt Solorz-Żak zapowiada wprowadzenie Polsatu na giełdę. Agora informuje, że chce wejść na rynek telewizyjny.

2002

Z. Solorz-Żak szuka inwestora mniejszościowego. W lutym

- pisze prasa - memoranda

informacyjne trafiają do Agory, Bertelsmanna, News Corp., Vivendi, AOL Time Warner, Disneya, Media Set. W marcu wpływają cztery

Reklama
Reklama

oferty. Właściciel zastrzega,

że jeśli nie zostanie wybrany

inwestor, to Polsat trafi na GPW.

We wrześniu wstrzymuje wybór

inwestora, dopóki nie wyjaśnią się losy projektowanej nowelizacji ustawy radiowo-telewizyjnej.

Rząd chciał zapisu, według

którego wydawca ogólnopolskiego

dziennika nie mógłby kupić

ogólnopolskiej telewizji.

2003

Wanda Rapaczyńska, prezes Agory, przyznaje przed komisją śledczą badającą tzw. aferę Rywina, że spółka odbyła wstępne rozmowy

o przejęciu udziałów w Polsacie.

2004

Z. Solorz-Żak obiecuje,

że w połowie roku rozpocznie

rozmowy z inwestorami.

Wejście na GPW jest bardziej

prawdopodobne. W październiku precyzuje: debiut nastąpi

w drugiej połowie 2005 r.

2005

We wrześniu właściciel mówi,

że debiut przesunie się

na połowę 2006 r.

2006

W połowie roku ruszają rozmowy z dużymi firmami medialnymi.

W grudniu parafowana jest umowa sprzedaży 25,1 proc. akcji Polsatu koncernowi Axel Springer.

2007

Umowa jest rozwiązana.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama