Prawdziwy świąteczny prezent otrzymali w piątek akcjonariusze Elektrimu. Przed rozpoczęciem notowań PAI Media, kontrolowane przez Zygmunta Solorza-Żaka, podwyższyły cenę wezwania na akcje Elektrimu do 7,82 zł. Teraz jest ona o 25 proc. wyższa niż w pierwotnej propozycji (6,25 zł). Reakcja inwestorów była natychmiastowa. Na koniec dnia papiery Elektrimu kosztowały 7,73 zł (wzrost o 24,5 proc.).

Spółka Solorza-Żaka przyznała, że zmiana warunków podyktowana jest stanowiskiem GPW. Giełda zgodziła się wcześniej na warunkowe wycofanie Elektrimu z obrotu. Uznała jednak, że wezwanie jest szczególne, co musi znaleźć odzwierciedlenie w warunkach wezwania, a zwłaszcza w cenie. - Mogę teraz stwierdzić, że nasze stanowisko zostało uwzględnione. Dlatego Elektrim zostanie wykluczony niezwłocznie po zakończeniu wezwania na obecnych warunkach - ocenił decyzję Ludwik Sobolewski, prezes giełdy. Zapisy na ponad 56 mln akcji Elektrimu (blisko 67 proc. kapitału) są przyjmowane od 11 grudnia do 10 stycznia.

Jednocześnie wczoraj sąd uchylił zabezpieczenia na majątku Elektrimu na rzecz Vivendi, z wyjątkiem zabezpieczeń na udziałach w PTC.