Warunki określone w umowie muszą być spełnione do 27 marca tego roku. Na początku lutego Tomasz Morawski, założyciel Sfinksa, proponował innym dużym akcjonariuszom spółki odkupienie ich akcji po 10,90 zł za sztukę. Obecnie w jego ręku znajduje się pakiet walorów uprawniający do wykonywania 28,1 proc. głosów na WZA.
W ubiegłym miesiącu związany z AmRestem zarząd Sfinksa złożył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki z możliwością zawarcia układu, wskazując jako powód brak możliwości spłaty należności firmy. W piątek sąd wydał postanowienie o zabezpieczeniu majątku Sfinksa, zakazując zaspokajania wszelkich wcześniejszych zobowiązań. Powołał także tymczasowego nadzorcę sądowego.
Decyzja AmRestu o wycofaniu się ze Sfinksa może być oceniana lekko pozytywnie - oceniają analitycy. Oznacza ona, że AmRest nie będzie ponosił już więcej strat na inwestycji,a zwiększenie zaangażowania wiązałoby się z ponoszeniem dużych kosztów restrukturyzacji Sfinksa.
- Wydaje się, że decyzja o wyjściu ze Sfinksa jest lekko pozytywna - twierdzi Marcelina Hawryluk, analityk Erste.
W jej ocenie wyjście z inwestycji oznacza ograniczenie dalszych strat.