Reklama

BRE: „Kadrowy” rok Grendowicza

Mija rok od objęcia przez Mariusza Grendowicza stanowiska prezesa BRE Banku. W tym czasie np. napisał... dwie strategie

Publikacja: 14.03.2009 00:31

Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku, planował „nowe otwarcie”. Plany pokrzyżował mu kryzys finansow

Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku, planował „nowe otwarcie”. Plany pokrzyżował mu kryzys finansowy.

Foto: ROL, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Największym sukcesem ubiegłego roku jest to, że udało mi się zbudować zgrany zespół, który praktycznie pierwszego dnia był gotowy do pracy – mówi „Parkietowi” Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku, w pierwszą rocznicę objęcia tego stanowiska.

Za byłym wiceprezesem Banku BPH do BRE trafiło wielu pracowników (patrz ramka). Ostatnio bank potwierdził rynkowe plotki, że głównym ekonomistą tej instytucji zostanie Ryszard Petru też z BPH.

[srodtytul]Pech prezesa[/srodtytul]

– Mariusz Grendowicz miał po prostu pecha. Przez pierwsze pół roku urzędowania na stanowisku prezesa BRE Banku przygotowywał się do wielkiego skoku, po czym świat finansów całkowicie się zmienił i wszelkie plany można było schować do szuflady – ocenia Marek Juraś, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK. – Kolejne półrocze Grendowicz musiał więc przeznaczyć nie tyle na przygotowanie nowego otwarcia, co opracowanie defensywnego planu obrony przed skutkami kryzysu finansowego – dodaje ekspert.

Z tą oceną zgadza się również sam Grendowicz. – Kiedy obejmowałem stanowisko prezesa BRE Banku, na rynku mówiło się, że ta instytucja to bolid zatankowany na co najmniej dwa lata. Po kilku miesiącach okazało się jednak, że ta supernowoczesna maszyna musi, zamiast po specjalnie przygotowanym torze, jeździć po przysłowiowych szutrach. Diametralnie zmieniły się warunki, w jakich przyszło nam planować kierunki rozwoju BRE na najbliższe lata – mówi.

Reklama
Reklama

– Na razie można jedynie powiedzieć, że ludzie, których przyprowadził ze sobą z Banku BPH świetnie się sprawdzili w bankowości korporacyjnej, ale po prostu nie mieli jeszcze szans na pokazanie, co potrafią w BRE – mówi Juraś.

[srodtytul]Co dalej?[/srodtytul]

Nowa strategia – zamiast przełomowych rozwiązań w zakresie korporacji – ograniczyła się więc, zdaniem ekspertów, do prowizorycznych rozwiązań na czas spowolnienia. – Dokument jest nie tyle strategią, co zbiorem założeń operacyjnych na złe czasy – ocenia Juraś. Jak bardzo jest on potrzebny, pokazały słabe wyniki BRE Banku za IV kwartał 2008 roku.

Juraś dodaje jednak, że na plus należy Mariuszowi Grendowiczowi zaliczyć wstrzymanie planów ekspansji po objęciu przez niego stanowiska. – Jak się szybko okazało, było to bardzo dobre posunięcie – mówi ekspert.

Natomiast sam Grendowicz za główne niepowodzenie całej branży bankowej upatruje spadek zaufania do instytucji finansowych. Za cel stawia sobie jego odbudowywanie.

[ramka][b]Z BPH i Pekao trafili do BRE[/b]

Reklama
Reklama

Mariusz Grendowicz, budując nowy zespół BRE Banku, odpowiedzialny za obszar korporacji, zatrudniał przede wszystkim byłych współpracowników. Wśród nich są: Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku ds. bankowości korporacyjnej, Dariusz Nalepa, dyrektor departamentu bankowości transakcyjnej, Marek Łukowski, dyrektor banku ds. bankowości korporacyjnej, Cezary Raczyński, dyrektor departamentu controllingu i analiz bankowości korporacyjnej oraz Ryszard Petru, który od lipca będzie głównym ekonomistą BRE. [/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama