– Nie ma naszej decyzji, że nie będzie dywidendy w KGHM. Myślę, że będzie, zobaczymy, jakiej wysokości – powiedział minister skarbu Aleksander Grad w TVN CNBC. Skarb Państwa kontroluje 42 proc. kapitału Polskiej Miedzi. Akcje KGHM podrożały o 1,3 proc., do 50 zł.
Tegoroczny budżet KGHM zakłada zatrzymanie całego zarobku za 2008 r. w firmie. Po kilku tłustych latach (patrz wykres) dekoniunktura na rynku miedzi spowodowała, że w tym roku lubińskie przedsiębiorstwo oczekuje tylko 488 mln zł czystego zarobku – i to z transakcji hedgingowych oraz dywidendy z Polkomtelu.
Zarząd KGHM do tej pory nie podjął uchwały rekomendującej walnemu zgromadzeniu podział zysku. Będzie ją musiała zaopiniować rada nadzorcza. Taki punkt nie jest przewidziany na najbliższym posiedzeniu, zaplanowanym na ten piątek. Rzeczniczka KGHM Monika Kowalska tłumaczy, że decyzja zapadnie tuż przed czerwcowym WZA. Prezes Mirosław Krutin zapowiadał, że po wynikach za I kwartał zarząd spotka się z przedstawicielami MSP i radą nadzorczą, by rozmawiać o dywidendzie.
– Zarząd zakłada, że nie będzie wypłaty dywidendy z zysku za 2008 r. – podtrzymuje Kowalska. – Pieniądze te uwzględniliśmy w tegorocznym planie budżetowym. Gdyby wypłacono dywidendę, musiałby on zostać skorygowany – dodaje. Twierdzi też, że za wcześnie na szczegóły.
Firma mogłaby wcześniej, niż przewidywała, korzystać z kredytów. KGHM zaplanował wydać w tym roku 1,24 mld zł na zakup i budowę środków trwałych, a także 0,9 mld zł na inwestycje kapitałowe, głównie zagraniczne przejęcie złoża miedzi (optymistyczny wariant zakłada, że miałoby do niego dojść do końca tego roku). W opinii analityków, wiele będzie zależeć od wysokości dywidendy, jednak wypłata nawet 20 proc. ubiegłorocznego zarobku (po 3 zł na akcję) nie powinna mieć negatywnego przełożenia na zaplanowane inwestycje.