Reklama

RSA da nam kapitał

Z Adamem Horoszem, prezesem Link4 Towarzystwa Ubezpieczeń, rozmawia Piotr Rosik

Publikacja: 05.05.2009 01:01

RSA da nam kapitał

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

[b]Jest Pan nowym prezesem Link4 Towarzystwa Ubezpieczeń, ale w swojej karierze był Pan do tej pory związany raczej z ubezpieczeniami życiowymi...[/b]

To prawda. Więcej lat przepracowałem w towarzystwach życiowych. Ale zaczynałem karierę w majątkowej Warcie. Pracowałem też w zarządzie majątkowej Europy.

[b]Czy to oznacza, że towarzystwo Link4 Life będzie dla Pana oczkiem w głowie?[/b]

Jeśli chodzi o spółkę Link4 Life, rzeczywiście chcemy położyć większy nacisk na jej rozwój. Wciąż jednak naszym głównym biznesem będzie sprzedaż polis komunikacyjnych.

[b]Co oznacza „większy nacisk”?[/b]

Reklama
Reklama

Chcemy, żeby sprzedawała polisy życiowe nie tylko klientom Link4 TU.

[b]Czy może Pan podać wynik finansowy netto spółek Link4 za 2008 rok?[/b]

W przypadku zakładu życiowego wynik finansowy jest lepszy od planowanego. Cieszy nas zwłaszcza wzrost sprzedaży w tej spółce. O ile pod koniec 2007 r. mieliśmy kilkaset aktywnych polis, to na koniec 2008 r. było ich już ponad 4,5 tys. Co do spółki majątkowej, zgodnie z polityką informacyjną ubezpieczyciela Royal and Sun Alliance, który jest od niedawna naszym właścicielem, nie możemy podać wyników do 30 czerwca br.

[b]Na wynik netto z pewnością miał wpływ „podatek Religi”. A także wzrost odszkodowań o 40 proc. Czego był rezultatem?[/b]

Do Narodowego Funduszu Zdrowia odprowadziliśmy w 2008 r. 11 mln zł. Jeśli chodzi o wzrost odszkodowań, to wziął się on ze wzrostu kosztów części zamiennych i robocizny w warsztatach samochodowych. Z pewnością nie jest tak, że mamy klientów, którzy powodują więcej szkód.

[b]Kiedy spółka życiowa ma zacząć przynosić zyski?[/b]

Reklama
Reklama

Planujemy, że stanie się rentowna najpóźniej do końca 2012 roku, czyli w piątym roku od rozpoczęcia działalności.

[b]W 2008 r. składka zebrana przez Link4 wzrosła o 13 proc. Towarzystwo poradziło sobie lepiej niż rynek, ale nie urosło tak bardzo, jak zakładano. Podobnie zresztą jest z innymi directami. Dlaczego?[/b]

Link4 na początku 2008 roku, pytany przez dziennikarzy o prognozę na cały rok, mówił, że wszystkie directy zbiorą 0,5 mld zł ze składek. I tak właśnie się stało. Nie przewidywaliśmy gwałtownego wzrostu rynku, ale założyliśmy optymistyczną prognozę. Rynek direct w Polsce nie osiągnął jeszcze momentu najbardziej dynamicznego wzrostu. To dopiero nastąpi.

[b]Jaka jest Państwa prognoza na 2009 r. dla rynku i Link4?[/b]

Dotychczasowe założenia w związku ze zmianami właścicielskimi będą zrewidowane. RSA, nasz nowy właściciel, chce, by Link4 rozwijał się szybciej niż rynek i pozostawał liderem ubezpieczeń direct. Jeśli chodzi o wartość rynku direct w 2009 roku, to może on osiągnąć 1 mld zł przy założeniu, że największy gracz osiągnie pełny rozwój swojej „odnogi” direct. Jeśli nie, to można zapewne pokusić się o prognozę na poziomie 600–700 mln zł. Trzeba jednak wziąć poprawkę na to, że sprawozdania do KNF składa jedynie Link4, pozostali gracze zaś nie muszą raportować polskiemu nadzorowi osiągniętych wyników.

[b]Czy oferta towarzystw Link4 zostanie rozszerzona w najbliższym czasie?[/b]

Reklama
Reklama

Główną linią naszych ubezpieczeń będą polisy komunikacyjne. Chcemy jednak, by Link4 stopniowo rozszerzał swoją ofertę. RSA w Wielkiej Brytanii posiada kompleksową ofertę dla swoich klientów, a na polski grunt na pewno można przenieść niektóre tamtejsze rozwiązania, na przykład ubezpieczenia zwierząt domowych.

[b]W jaki sposób zamierzacie udoskonalać sprzedaż przez internet i telefon, a także likwidację szkód?[/b]

Zdradzę, że powstanie nowa aplikacja do sprzedaży polis przez internet. Dobrym standardem RSA jest wykonanie przez klientów w Wielkiej Brytanii tylko jednego telefonu w celu likwidacji szkody. Nie widzimy przeszkód, aby i klienci Link4 mieli taką możliwość. Nasze działania w obszarze serwisu już odniosły pierwsze efekty. Widać to chociażby po wartości tzw. wskaźnika odnowień. Wynosi ponad 80 proc., czyli więcej niż średnia rynkowa.

[b]RSA w Wielkiej Brytanii tnie koszty. Czy polskie spółki też to robią lub mają w planach?[/b]

Oczywiście, staramy się dokładnie przyglądać naszej strukturze kosztów, ale nie ma mowy np. o zwolnieniach, jak w Wielkiej Brytanii. Nasz nowy właściciel chce w nas inwestować. Planowane jest poważne dokapitalizowanie polskich towarzystw, być może jeszcze w tym roku. Dodam, że Royal and Sun Alliance, nawet gdy Link4 będzie miał duże zyski, nie zamierza wypłacać dywidendy, zatrzymując zysk w spółce i przeznaczając go na jej rozwój.

Reklama
Reklama

[b]Co Pan sądzi o twierdzeniu ekspertów, że RSA przepłaciło za polskie spółki Link4 prawie dwukrotnie, o czym pisaliśmy pod koniec lutego?[/b]

Trudno oceniać wyceny, zwłaszcza jeśli nie towarzyszy im gruntowna znajomość naszego biznesu. Właściciel zainwestował w Intouch, czyli grupę ubezpieczeniową posiadającą bardzo znane spółki na trzech perspektywicznych rynkach. Direct Pojistovna to lider direct w Czechach, Intouch Russia to wspólne przedsięwzięcie RSA i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Rosji, Link4 zaś to lider direct znajdujący się dopiero na początku wzrostu. Nie sądzę, żeby cena nabycia pełnego pakietu była wygórowana w stosunku do wyników i perspektyw tych trzech spółek. Dodam nawet, że RSA nie wyklucza nabycia innych biznesów ubezpieczeniowych w naszym regionie, jeśli pojawi się taka oferta.

[b]Wiadomo, że podstawą biznesu directowego jest marketing i reklama. Ile wydaliście na ten cel w 2008 roku i jakie są plany na kolejne lata?[/b]

Wydaliśmy około 30 mln zł, co oznacza, że wbrew niektórym głosom nie jesteśmy liderami wśród ubezpieczycieli pod względem wydatków marketingowych. Tu warto dodać, że tradycyjne towarzystwa pokazując swoje wydatki reklamowe nie uwzględniają wydatków związanych z utrzymaniem oddziałów, będących przecież swego rodzaju stacjonarną reklamą ubezpieczyciela. Wydatki Link4 w roku 2009 i następnych latach będą na podobnym poziomie. Planujemy natomiast szersze korzystanie z innych mediów niż telewizja.

[b]Trwa proces między Polską Izbą Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych a Link4. Izbie nie podobały się Wasze reklamy, podobno szkalujące agentów. Ostatnio sąd postanowił, że musicie wstrzymać emisję kontrowersyjnych reklam do czasu rozstrzygnięcia. Czy odwołacie się od tej decyzji? [/b]

Reklama
Reklama

Nie komentujemy postępowań sądowych będących w toku, a naszym adwersarzom polecamy tę samą zasadę.

[b]Dziękuję za rozmowę. [/b]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama