Zysk netto Banku Handlowego był w I kwartale o trzy czwarte mniejszy niż rok wcześniej. Wyniósł 46,2 mln zł. Mediana prognoz analityków ankietowanych przez „Parkiet” była na poziomie 52 mln zł. Po uwzględnieniu spadku wyceny papierów wartościowych, które zostały rozliczone przez fundusze własne, „całkowite dochody” obniżyły się o ponad 90 proc., do 17,3 mln zł.
[srodtytul]Inna jakość rozmów[/srodtytul]
Według prezesa Sławomira Sikory, największy wpływ na zmniejszenie zysku miały opcje walutowe. Obniżyły one dochody z działalności skarbowej o ponad 100 mln zł. Dodatkowo bank zdecydował się na odpisy z tytułu utraty wartości aktywów na blisko 60 mln zł. Jak mówił na spotkaniu z dziennikarzami Sikora, gdyby nie opcje zysk brutto Handlowego byłby w I kwartale o 1 mln zł mniejszy niż rok wcześniej, gdy wyniósł blisko 230 mln zł.
– Apogeum problemu związanego z opcjami jest już za nami – ocenił Sławomir Sikora. Według niego, korzystny wpływ ma fakt, że kurs złotego jest mocniejszy niż jeszcze kilka tygodni temu. – Poza tym mniej więcej od połowy lutego rozmowy z firmami na temat opcji mają zupełnie nową jakość – zaznaczył prezes Handlowego.
Przed kilkoma miesiącami zapowiadał, że bank nie będzie rozmawiał z tymi firmami, które opcje wykorzystywały do spekulowania, a nie zabezpieczania się przed ryzykiem walutowym. Wczoraj Sikora mówił jednak, że Handlowy stara się rozmawiać z każdym na temat restrukturyzacji zobowiązań z tytułu opcji. – W grę wchodzi zmiana terminów płatności, zamknięcie pewnych kontraktów i przekształcenie części rozliczeń na zobowiązania kredytowe – wyliczał.