Zdaniem jego autorów, w tym tygodniu powinien ukazać się w formie druku sejmowego, a już w czerwcu mógłby trafić do pierwszego czytania.

Posłowie przyznają, że większość banków bez zbędnej zwłoki przekazuje pieniądze. A ich systemy informatyczne pozwalałyby nawet na jednodniowe przekazy. Zdarzają się jednak przypadki, na co zwracał uwagę resort finansów, że pieniądze przekazywane są 4–5 dni.

– Banki podreperowują w ten sposób swoją płynność, ale do takich sytuacji nie powinno dochodzić – zwraca uwagę Sławomir Neumann, poseł PO. Tracą na tym zarówno klienci, którzy np. do czasu wpływu pieniędzy na konto nie dostają zwrotu akcyzy, ale też i Skarb Państwa. – Także dla resortu finansów przyspieszenie wpływów z podatków VAT czy akcyzy jest ważne. Czas kryzysu to dobry moment, żeby wiele spraw uporządkować – mówi Neumann.

Propozycji nie chciały wczoraj komentować ani banki, ani resort finansów, zastrzegając, że nie znają jeszcze projektu.Podoba się on za to pracodawcom. – Banki same powinny zająć się jak najszybszym przekazywaniem pieniędzy. Rozumiem, że pomysł wynika z braków w budżecie państwa, ale przy okazji będzie korzystny też dla firm – mówi Andrzej Malinowski, szef Konfederacji Pracodawców Polskich.