Niemniej jednak dodatkowe miliardy złotych, w sytuacji kiedy po raz pierwszy od 2001 r. rząd będzie musiał znowelizować ustawę budżetową, mogą być bardzo pomocne.
Zaniechanie reformy finansów publicznych sprawiło, że Ministerstwu Finansów trudno szukać dodatkowych oszczędności po stronie wydatkowej. Szczególnie że już raz, na początku roku, cięcia zostały przeprowadzone. Alternatywą dla zaciskania pasa jest szukanie nowych źródeł dochodów.
Jeszcze w połowie 2008 r. Ministerstwo Skarbu Państwa zakładało, że da „odetchnąć” państwowym firmom i założyło na ten rok wpływy z dywidend na poziomie zaledwie 1 mld zł. Ostatecznie limit zwiększono trzykrotnie. Na początku maja minister skarbu Aleksander Grad zasugerował, że dochody mogą być wyższe i ustawowy plan to zaledwie minimum. Analitycy wskazali wtedy, że płatnikami mogą być KGHM i Polska Grupa Energetyczna. Warto jednak pamiętać, że pieniądze z dywidend wpływają na konta resortu finansów dopiero w III kwartale roku.