Została też zaakceptowana przez KNF – tak sprawę zarzutów BZ WBK AIB Asset Management związanych z przejęciem Banku BPH przez GE Money skomentowała Aleksandra Kwiatkowska, rzeczniczka GE Money Banku.
BZ WBK AIB AM, które posiada ponad 10 proc. akcji BPH, uważa, że po przejęciu blisko 66-proc. pakietu akcji BPH koncern GE powinien był ogłosić wezwanie na wszystkie akcje BPH, pozostające w wolnym obrocie. Tymczasem GE chciał kupić tylko 0,1-proc. pakiet papierów BPH. Według BZ WBK AIB AM, takie działanie było niezgodne z przepisami Unii Europejskiej i mogło stanowić naruszenie ustawy o ofercie publicznej. Firma asset management zapowiedziała, że „jeśli będzie to konieczne”, będzie swoich praw dochodzić w sądzie.
Wiadomo, że BZ WBK AIB AM kontaktował się z GE w sprawie BPH. Czy przedstawił jakieś żądania poza wezwaniem do sprzedaży akcji warszawskiego banku? – Nie udzielamy dodatkowych komentarzy ze względu na zgłoszony przez BZ WBK AIB AM zamiar skierowania sprawy do sądu. Nie chcielibyśmy prowadzić rozmowy poprzez media – stwierdziła Aleksandra Kwiatkowska.
Zadeklarowała, że celem GE Money Banku jest zakończenie w tym roku zapowiedzianej fuzji z BPH, „która będzie przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i stosownymi regulacjami”.
[ramka][b]Druga odsłona walki o wezwanie[/b]