Reklama

PGNiG chciałoby emisji akcji

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo uważa, że lepsze od zadłużania się byłoby wypuszczenie nowych akcji. – Nie mamy takiego planu – odpowiada Skarb Państwa, główny akcjonariusz giełdowego koncernu

Publikacja: 17.09.2009 08:11

PGNiG chciałoby emisji akcji

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Prezes PGNiG Michał Szubski o ewentualności emisji akcji po raz pierwszy wspomniał mimochodem podczas jednego z paneli na niedawnym krynickim Forum Ekonomicznym. – Warto się nad tym zastanowić – dodał w kuluarach. W jego opinii podwyższenie kapitału to znacznie lepsza metoda na pozyskanie pieniędzy na nowe inwestycje niż kredyt lub emisja papierów dłużnych.

Innego zdania są jednak analitycy. Według Marcina Palenika z Millennium Domu Maklerskiego decyzja o emisji akcji byłaby istotną i negatywną informacją dla akcjonariuszy. – Wprawdzie PGNiG ma duże plany inwestycyjne, ale dotychczas rynek zakładał, że firma będzie się raczej zadłużać oraz finansować inwestycje ze swoich zysków – mówi analityk. Dodaje, że dzisiaj koncern jest stosunkowo wysoko wyceniany, ponieważ inwestorzy oczekują istotnej poprawy wyników finansowych. – Jeśli doszłoby do emisji akcji, oznaczałoby to, że spółka nie liczy na istotną poprawę wyników – podsumował Palenik.

[srodtytul]Kwestia bezpieczeństwa [/srodtytul]

Inny analityk podkreśla, że wypuszczenie nowych akcji byłoby najkorzystniejsze z punktu widzenia... samego zarządu, ale nie akcjonariuszy. Wynik finansowy koncernu byłby wtedy lepszy, bo nie obciążałyby go odsetki od zaciągniętych zobowiązań.

Nawet jeśli argumenty prezesa PGNiG za emisją akcji są obiektywne, to wcale nie znaczy, że zarząd mógłby na nią dostać zgodę. Firma należy do najbardziej strategicznych w kraju, ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa – odpowiada za import i sprzedaż gazu. Zatem każde zmniejszenie udziału Skarbu Państwa w jej akcjonariacie wywołuje dyskusję polityczną. Tak było w 2005 roku, gdy PGNiG przeprowadzało ofertę publiczną. tak było też, gdy minister skarbu sprzedawał symbolicznie jedną akcję, aby walory spółki mogli otrzymać pracownicy. Za każdym razem pojawiają się sugestie, że może się znaleźć jakaś firma, która skupi papiery PGNiG. W tle są obawy, że będzie to robić na zlecenie innego podmiotu, a zatem z zamiarem wrogiego przejęcia.

Reklama
Reklama

Nawet po przydzieleniu akcji pracowniczych (około 12 proc.) i zmniejszeniu pakietu Skarbu Państwa do ponad 73 proc. zachował on pełną kontrolę nad PGNiG. Podczas każdego WZA ma decydujący głos, to samo dotyczy obsady stanowisk w zarządzie i radzie nadzorczej.

[srodtytul]Spowolnienie inwestycji?[/srodtytul]

Co jeśli emisji akcji nie będzie? PGNiG w opinii niektórych ekspertów będzie musiało ograniczyć część inwestycji, głównie projektów wydobywczych, zarówno w kraju, jak i za granicą. Takie projekty jak rozbudowa kopalni ropy i gazu Lubiatów-Międzychód-Grotów czy budowa podziemnych zbiorników gazu są i zostaną priorytetem koncernu.

[ramka][b]Notowania prawie identyczne jak podczas debiutu[/b]

PGNiG zadebiutowało na GPW prawie cztery lata temu. Kurs walorów wynosił wówczas 3,81 zł (wzrost o 28 proc. w stosunku do ceny emisyjnej). Z publicznej oferty firma uzyskała prawie 2,7 mld zł. Prawdopodobnie jeszcze wszystkich pieniędzy nie wydała. Obecnie cena akcji kształtuje się na podobnym poziomie jak podczas debiutu. Najlepiej papiery PGNiG wyceniano dwa lata temu, gdy ich kurs przekraczał nawet 6 zł. Najgorzej było dokładnie rok temu. Cena spadła wtedy poniżej 3 zł. [/ramka]

[ramka][b]Monika Kalwasińska - analityk DM PKO BP

Reklama
Reklama

Spółka może zwiększyć zobowiązania[/b]

Zadłużenie PGNiG z tytułu zaciągniętych kredytów i pożyczek po odjęciu posiadanej gotówki jest obecnie stosunkowo małe. W mojej ocenie nie ma zatem przeciwwskazań, aby zarząd w jeszcze większym stopniu zwiększał tego typu zobowiązania. Spółce to na pewno nie zaszkodzi. W tej sytuacji mówienie o ewentualnej emisji akcji wydaje się przedwczesne. PGNiG na razie nie realizuje tak dużych inwestycji, na które potrzebowałoby pieniędzy od inwestorów. Większość dużych projektów cały czas jest w fazie projektowania. Gdy za dwa–trzy lata będą szanse, że wejdą w fazę realizacji, wówczas ewentualnie można pomyśleć o emisji akcji. Publiczna oferta nie wydaje się też potrzebna do zwiększenia płynności akcji PGNiG na GPW. W połowie przyszłego roku na warszawski parkiet trafią walory pracownicze, które istotnie zwiększą free float.

[b]Paweł Burzyński - analityk Domu Maklerskiego BZ WBK

Mało prawdopodobny scenariusz[/b]

Emisja akcji nie byłaby w interesie akcjonariuszy. Nie byłaby też elementem optymalizacji struktury finansowej spółki, która przecież praktycznie nie jest wcale zadłużona. Należałoby więc oczekiwać, by PGNiG się zadłużyło, a nie emitowało nowe akcje. Nie zmienia to faktu, że zarząd z pewnością wolałby pokazać piękne zyski, nieobciążone odsetkami. Bardzo trudno byłoby też przekonać Skarb Państwa do nowej emisji. MSP, aby zachować około 75 proc. udziałów w kapitale koncernu, musiałoby objąć część nowo wyemitowanych papierów. PGNiG jest strategiczną spółką i Skarb Państwa musi mieć pewność, że kontroli nad nią nie straci. Dlatego w pełni uzasadnione jest zachowanie przez niego aż trzech czwartych walorów. Na wzięcie udziału w ewentualnej emisji MSP nie ma jednak pieniędzy, więc taki scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny.[/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama