Reklama

AXA TFI Wkrótce licencja od nadzoru

Starania Axa TFI o licencję na działalność funduszową dobiegają końca. Prawdopodobnie już wczesną wiosną otrzyma zezwolenie Komisji Nadzoru Finansowego – zapowiadają przedstawiciele towarzystwa.

Publikacja: 18.02.2010 07:44

– Za trzy, cztery lata planujemy zarządzać kilkoma miliardami złotych – zapowiada Piotr Szulec, dyrektor departamentu strategii i komunikacji inwestycyjnej w Axa TFI.

Towarzystwo już na wstępie przejmie zarządzanie ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi Axy, które teraz przyporządkowane są spółce ubezpieczeniowej. To powinno dać kilkaset milionów złotych aktywów na starcie.

Axa TFI na początek zaoferuje na pewno siedem produktów, z czego pięć tradycyjnych – akcji, zrównoważony, stabilnego wzrostu, obligacji i pieniężny. Dwa będą miały charakter funduszy aktywnej alokacji – jeden będzie operował głównie na rynku obligacji, także korporacyjnych, a drugi na rynkach akcji, oba na całym świecie, szczególnie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Wprowadzenie ósmego planowanego wcześniej funduszu stoi pod znakiem zapytania. Towarzystwo konsultuje z KNF zakres polityki inwestycyjnej funduszu, który miałby być oparty na indeksie WIG20 na wzór ETF (Exchange Traded Funds).

Jak pisał „Parkiet”, wkrótce typowy ETF na indeks warszawskich blue chips, czyli fundusz odzwierciedlający WIG20, z opłatą za zarządzanie rzędu 0,5 proc. wartości aktywów rocznie, zaproponuje Lyxor Asset Management. To poważna konkurencja dla funduszy akcji, z których relatywnie niewiele bije benchmark.

Reklama
Reklama

Większość TFI zdeklarowała jednak, że nie będzie tworzyła nic na wzór ETF. Głównie z powodu braku narzędzi – nawet jeżeli udałoby się stworzyć tzw. fundusz portfelowy, odpowiednio niska marża wymagałaby dużych aktywów, których szefowie TFI nie są pewni. Jednocześnie towarzystwa nie mogą konkurować, tworząc fundusz otwarty odwzorowujący WIG20. Zgodnie z ustawą w jednej spółce fundusz może ulokować maksymalnie 10 proc. aktywów. Tymczasem w przypadku Pekao, PKO BP, KGHM i Orlenu udział w WIG20 przekracza ten poziom.

– Planowaliśmy dużą część portfela funduszu otwartego lokować w kontraktach na indeks WIG20, co uzupełniałoby bezpośrednie inwestycje w spółki z tego indeksu – mówi Piotr Szulec.

Z ustawy o funduszach inwestycyjnych wynika, że inwestowanie w instrumenty pochodne powinno jedynie usprawniać zarządzanie, np. zapewniając większą płynność, a nie być celem samym w sobie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama