Reklama

Ponad 1,4 mld zł otrzymały dotychczas publiczne spółki z unijnych dotacji

To jedynie część środków z już przyznanych firmom dotacji unijnych. Wiekszość płatności refundujących poniesione przez firmy nakłady będzie realizowana w latach 2011–2013

Publikacja: 15.11.2010 12:00

PGNiG, którego prezesem jest Sławomir Hinc, najwięcej pieniędzy z UE dostanie na magazyny gazu. Z ko

PGNiG, którego prezesem jest Sławomir Hinc, najwięcej pieniędzy z UE dostanie na magazyny gazu. Z kolei NG2 kontrolowane przez Dariusza Miłka otrzyma ponad 30 mln zł na projekt związany z... magazynowaniem i dystrybucją butów.

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Publiczne spółki bardzo chętnie korzystają z dotacji unijnych. Niemal co czwarte przedsiębiorstwo notowane na giełdzie i alternatywnym rynku NewConnect uzyskało już w ten sposób wsparcie swoich inwestycji. Dane dotyczą tylko obecnej „perspektywy finansowej” UE – obejmującej lata 2007–2013.

Według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, która koordynuje programy unijne, w ramach refundacji kosztów do przedsiębiorstw publicznych wróci ponad 1,4 mld zł (4,4 mld zł do wszystkich podmiotów). Ta kwota nie uwzględnia umów podpisywanych przez spółki zależne giełdowych firm.

W ramach wszystkich programów operacyjnych w okresie 2007–2013 na dotacje przeznaczone zostanie łącznie 7 mld euro (patrz opinia PARP poniżej). Kumulacja wypłat nastąpi w kolejnych trzech latach.

[srodtytul]Rynek docenia dotacje[/srodtytul]

Inwestorzy dobrze przyjmują informacje o przyznaniu dotacji. Akcje takiej spółki zwykle drożeją. Tak było m.in. w przypadku biotechnologicznych Mabionu czy Euroimplantu. W reakcji na informację o otrzymaniu przez Mabion blisko 40 mln zł unijnej dotacji na dokończenie prac badawczo-rozwojowych oraz na zakup instalacji do produkcji leku MabionCD20 stosowanego przy nowotworach kurs Mabionu wzrósł na otwarciu sesji aż o 12 proc.

Reklama
Reklama

Kiedy na rynku pojawiły się pierwsze informacje o projekcie unijnym, notowania Euroimplantu wzrosły o kilkanaście procent; około 12 mln zł z wartego około 20 mln zł projektu dotyczącego budowy laboratorium pochodzi z dotacji unijnej. W niektórych przypadkach wartość uzyskanej dotacji przewyższa wartość księgową spółki (patrz tabela na sąsiedniej stronie).Prezesi firm najczęściej mówią, że dokonywane inwestycje są częścią budowy wartości spółki, co widać we wzroście kapitalizacji, ale w dłuższym okresie.

[srodtytul]Większa skalainwestycji[/srodtytul]

Spośród giełdowych spółek najwięcej pieniędzy unijnych otrzymało PGNiG, które zgodnie z danymi agencji już uzyskało ponad 0,5 mld zł. Wartość całej puli przyznanej na budowę lub rozbudowę podziemnych magazynów gazu w Kosakowie, Mogilnie, Strachocinie i Wierzchowicach władze spółki szacują jednak na 1,5 mld zł.

– Bez środków z UE planowane inwestycje byłyby nieopłacalne ekonomicznie. W efekcie dużo trudniej byłoby nam je realizować, a być może musielibyśmy nawet zrezygnować z niektórych projektów – mówi Sławomir Hinc, wiceprezes PGNiG. Dodaje, że o dotacje unijne występują i otrzymują je również firmy zależne zajmujące się dystrybucja gazu, głównie na budowę nowych gazociągów.

[srodtytul]Korzystają przede wszystkimmali i średni[/srodtytul]

Adam Kaptur z DM Millennium uważa, że dotacje są szczególnie istotne dla małych i średnich spółek, których często bez tych pieniędzy nie byłoby stać na inwestycje albo ich realizacja byłaby odsuwana w czasie.– A tak ich wyniki się poprawiają. Dla przykładu ostatnio Bakalland i Wojas rozbudowały zakłady produkcyjne, co pozwoli zwiększyć skalę działania. Intersport już zbudował nowoczesne centrum logistyczne, a NG2 jest w trakcie jego budowy. W efekcie obniżą się koszty działania – dodaje analityk. Podkreśla, że dzięki dofinansowaniu inwestorzy mogą również liczyć, że „zaoszczędzone” w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na wypłatę dywidendy.

Reklama
Reklama

– Dotacje były bodźcem do dotychczasowych inwestycji. Gdyby nie one, skala inwestycji nie byłaby tak duża – informuje Rafał Brzoska, prezes grupy pocztowej Integer.pl. Dotychczasowe środki unijne pozyskane przez grupę Integer.pl wynoszą niemal 55 mln zł.

Z unijnego dofinansowania korzysta też Neuca – firma będąca liderem na rynku dystrybucji farmaceutyków, jednak w tym przypadku projekt inwestycyjny byłby zrealizowany nawet bez pieniędzy unijnych. Neuca pozyskała dofinansowanie w wysokości 30 proc. dwuletnich kosztów pracy – w sumie 11 mln zł, z czego 0,9 mln zł należne w listopadzie 2010 r. Na mocy podpisanej z Ministerstwem Gospodarki umowy Neuca co kwartał otrzyma zwrot części poniesionych kosztów pracy.

– W ostatnich latach zwiększyliśmy skalę działalności. Obecnie skupiamy się na maksymalnym wykorzystaniu tej skali i zwiększaniu efektywności poprzez szereg działań konsolidacyjnych i reorganizacyjnych w ramach grupy. Jednym z nich było uruchomienie w sierpniu Centrum Usług Wspólnych oraz Centrum IT, dofinansowanych ze środków unijnych – mówi Grzegorz Dzik, wiceprezes Neuca. – Oczekiwane oszczędności z tego projektu to ok. 3 mln zł rocznie.

[srodtytul]Pieniędzy z UEnigdy za dużo[/srodtytul]

– Zainteresowanie dotacjami z Unii Europejskiej jest olbrzymie. Przedsiębiorcy to taka grupa, która wykorzysta każdą pulę pieniędzy, i nigdy nie jest ich za dużo. Tyle że czasami kryteria wejścia nie dla wszystkich są osiągalne – mówi Paweł Tynel z Erst & Young. Informuje, że dotyczyło to np. działania 4.5 „Wsparcie projektu o dużym znaczeniu dla gospodarki”. – Choć warto zaznaczyć, że mimo to budżet w tej rundzie został wykorzystany w ciągu jednego dnia – mówi Tynel.

Podkreśla, że największym problemem są teraz wyczerpujące się budżety działań. – Za wszelką cenę trzeba poszukiwać oszczędności i źródeł na dofinansowanie inwestycji przedsiębiorstw na najbliższe lata, bo jest to jeden z kluczowych elementów decydujących o wyborze kraju do inwestycji przez zagranicznych inwestorów – twierdzi Tynel.

Reklama
Reklama

[ramka][b]Krzysztof Pado - Analityk Beskidzkiego Domu maklerskiego

Kwota nie robi wrażenia, ale...[/b]

Łączna wartość dotacji unijnych pozyskanych przez spółki giełdowe nie robi dużego wrażenia, porównując ją do kapitalizacji rynku czy nawet rocznych wydatków inwestycyjnych spółek. Jednakże należy brać pod uwagę, że część branż ma ograniczone możliwości pozyskiwania dotacji, m.in. spółki finansowe czy budowlane (w ich wypadku dotacje pozyskuje inwestor, a nie wykonawca). Z największych spółek wyróżnić można PGNiG, które uzyskało duże wsparcie na realizację podziemnych magazynów gazu. Wynika to z polityki wspierania przez UE inwestycji zwiększających bezpieczeństwo energetyczne Polski. Dodatkowo obszar magazynowania gazu był znacznie zaniedbany w ostatnich latach.Zwraca uwagę fakt większej aktywności i skuteczności na tym polu mniejszych spółek, m.in. notowanych na NewConnect. Wiele z nich znajduje się na etapie wczesnego rozwoju i pracuje nad innowacyjnymi technologiami. Unia chętnie wspiera takie przedsięwzięcia, a dla spółek środki unijne są często jedyną drogą do pozyskania większych kwot. W wielu przypadkach z rynku NC pozyskane środki stanowią nawet kilkadziesiąt procent kapitalizacji, a informacje o ich przyznaniu mają pozytywny wpływ na kurs, przynajmniej w krótkim terminie.

[b]Bożena Lublińska-Kasprzak - Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości

Kumulacja wypłat w latach 2011–2013[/b]

Reklama
Reklama

Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uczestniczy w realizacji trzech programów operacyjnych w ramach perspektywy finansowej 2007–2013: „Kapitał ludzki”, „Innowacyjna gospodarka oraz rozwój Polski wschodniej”. Całkowita wartość alokacji przeznaczona na te programy wynosi ponad 7 mld euro. Biorąc pod uwagę wartość podpisanych umów z beneficjentami (15,5 mld zł), wykorzystano już ok. 57 proc. alokacji przyznanej PARP w ramach perspektywy finansowej 2007–2013, z czego w ramach PO „Innowacyjna gospodarka” ok. 62 proc., PO „Kapitał ludzki” 59 proc., a w ramach PO „Rozwój Polski wschodniej” – ok. 46 proc. W PO IG środki zostały wyczerpane przede wszystkim w najbardziej popularnych działaniach o charakterze inwestycyjnym, skierowanych do przedsiębiorców. Dotychczas wydatkowano środki w wysokości ok. 4,4 mld zł, z czego w ramach PO IG – 2,3 mld zł, PO KL – 798 mln zł i PO RPW – 1,3 mld zł. Szacuje się, że w latach 2011–2013 nastąpi kumulacja dokonywania płatności, co wynika z harmonogramów podpisanych już umów i prognoz dotyczących dalszego kontraktowania środków.

[b]Katarzyna Stojek - Kluczowy biegły rewident w BDO

Dotacje wpływają na wyniki i bilans[/b]

Jeśli spółka otrzymuje dotację, którą zamierza przeznaczyć np. na zakup środka trwałego, to kwota ta po stronie aktywów trafia do środków pieniężnych, a po stronie pasywów do rozliczeń międzyokresowych przychodów. Po zakupie środek trwały wykazywany jest w aktywach w rubryce środki trwałe. Jednocześnie pojawia się wypływ środków pieniężnych lub wzrost zobowiązań kredytowych. Wraz z rozpoczęciem użytkowania środka trwałego zaczyna się jego amortyzacja. Spółki stosujące Międzynarodowe Standardy Rachunkowości mają do wyboru jedno z dwóch rozwiązań. Firma może zmniejszać wartość środka trwałego poprzez odpisy amortyzacyjne, a dotację rozlicza w tym samym okresie w pozostałych przychodach operacyjnych. W drugim przypadku przedsiębiorstwa mogą pomniejszyć wartość środka trwałego o kwotę dotacji. Jeśli środek trwały kosztował 5 mln zł, a dotacja sięgnęła 3 mln zł, to amortyzację obliczamy od 2 mln zł. Nasi klienci preferują drugie rozwiązanie. W pierwszej opcji amortyzacja trafia bowiem do działalności operacyjnej, a dotacja do pozostałej działalności operacyjnej. Jest to niekorzystne dla firm, którym zależy na wysokiej marży na sprzedaży.

[b]Wojciech Stopka - Partner w KPMG

Reklama
Reklama

Pieniądze czasem trzeba zwrócić[/b]

Zwrot dotacji może mieć miejsce w różnych przypadkach, m.in.: jeśli jednostka nie wykorzystała całej przyznanej jej kwoty lub jeśli naruszyła któryś z warunków jej przyznania. Przykładowo, jeśli jednostka otrzymała 1 mln zł dofinansowania, a wykorzystała tylko 900 tys. zł, to pozostałe 100 tys. zł podlega zwrotowi. Kwotę podlegającą zwrotowi przeksięgowuje się z rozliczeń międzyokresowych przychodów i ujmuje jako zobowiązanie. W przypadku gdy jednostka nie spełniła warunków umowy dotacji, co doprowadziło do jej wypowiedzenia, zobowiązana jest do zwrotu całości lub części dotacji (w zależności od umowy). Tę część dofinansowania, która musi zostać zwrócona, pokazuje się jako zobowiązanie jednostki, jednocześnie wyksięgowując tę kwotę z rozliczeń międzyokresowych przychodów. Jeśli umowa przewiduje dodatkowe sankcje za niespełnienie warunków, to należy to również uwzględnić w ujętym zobowiązaniu lub rezerwie w bilansie jednostki. Ponadto konieczność zwrotu dotacji w części, która została już rozpoznana jako przychód, oraz ewentualne dalsze sankcje będą skutkowały obciążeniem rachunku zysków i strat w wysokości uprzednio ujętych przychodów z dotacji powiększonych o ewentualne odsetki i sankcje. [/ramka]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama